Ostre słowa uczestniczki "Sanatorium miłości". "Ośmieszyłeś się"
Przedostatni odcinek "Sanatorium miłości" przyniesie sporo emocji oraz niespodziewanych zwrotów akcji. Ania nie zawaha się powiedzieć Aleksandrowi, co myśli o jego zachowaniu. Padną mocne słowa.
"Pokaż mi, jak karmisz, a zobaczę, jak kochasz" - pod tym hasłem w dziewiątym odcinku rozpocznie się rywalizacja panów o względy pań. Katarzyna Bosacka przy okazji pokaże seniorom, jak karmić smacznie, zdrowo i pełnowartościowo. Kto przez żołądek trafi do serca? Czy tym razem kultowy kogel-mogel wystarczy, by Emilka wybaczyła Henrykowi?
Ania od samego początku pobytu w "Sanatorium miłości" mówi to, co myśli, a może czasami mogłaby być bardziej powściągliwa? Tym razem dosadnie da znać Aleksandrowi, żeby zmienił obiekt zainteresowań.
- Pierwszego dnia mojego pobytu zachwyciłam się tobą. Postrzegałam ciebie jako mężczyznę z bardzo wysokich sfer. Toteż myślałam, że mogę postawić tobie poprzeczkę bardzo wysoko, że będziesz się starał. Natomiast w kolejnych dniach zderzyłam się z prawdziwą rzeczywistością. Wyśmiałeś mój poziom – czerwone dywany, limuzyny. A to jest mój poziom! Nie ośmieszyłeś mnie, ośmieszyłeś siebie! – zaakcentuje Ania.
Pozostając na wysokościach – wieczorne loty helikopterem w parach przełamią lęk niejednego seniora i zbliżą do siebie kuracjuszy, którzy do tej pory niekoniecznie byli ze sobą blisko, a ćwiczenia survivalowe na wojskowym poligonie wzniecą płomień, by rozpalić namiętność tuż przed decyzjami, kto z kim pójdzie na finałowy bal. Takiego obrotu spraw nie spodziewa się chyba nawet Marta Manowska.
Przedostatnio odcinek "Sanatorium miłości" w niedzielę 3 maja o godz. 21:25 w TVP1.
Czytaj więcej: Szczere wyznanie Emilii w "Sanatorium miłości". "Jestem zazdrosna"