Czy statuetka wróci w polskie ręce? Przed nami wielki finał show Polsatu
To już nie są eliminacje, to nie jest półfinał. To moment, w którym liczy się tylko jedno - zwycięstwo. Rewanż Polska kontra reszta świata nabiera realnych kształtów, a na starcie "Ninja vs Ninja" staje trzydziestu zawodników, którzy zrobili wszystko, by znaleźć się właśnie tutaj. Młodość zmierzy się z doświadczeniem, świeża energia z chłodną kalkulacją, a każdy błąd może kosztować przegraną.
Trzy rundy bezlitosnego toru wyłonią dwóch najlepszych. Dwóch, którzy staną naprzeciw siebie na ostatniej przeszkodzie, gdzie nie ma już miejsca na zawahanie - 16-metrowa lina, pionowa ściana ambicji i granic ludzkiej wytrzymałości. Tu rozstrzygnie się walka o splendor, chwałę i 200 tysięcy złotych. Drugi zawodnik sięgnie po 50 tysięcy, a tyle samo trafi do najlepszej kobiety finału - Last Woman Standing.
Na torze zobaczymy pełne spektrum ninja - od najmłodszych wojowników, którzy już dziś potrafią rzucić wyzwanie najlepszym. Tymon Szuflicki, Franciszek Głowacki i Szymon Wiśniewski z Mazowsza oraz Patrycja Teska z Pomorza udowadniają, że wiek to tylko liczba, a odwaga i determinacja nie mają metryki.
Naprzeciw nich staną międzynarodowe gwiazdy, które przyjechały po zwycięstwo. Z USA Isabella i Samuel Folsom, z Wielkiej Brytanii Bethany Lodge i Immy Hales, z Niemiec Ole Janek, ze Szwajcarii Joel Mattli i z Francji Clement Gravier. I to właśnie on jest dziś symbolem tego starcia. W poprzednim, jedenastym sezonie to Clement sięgnął po zwycięstwo i odebrał statuetkę Janowi Tatarowiczowi. Teraz wraca, by jej bronić, ale Janek - legenda toru z Pomorza - zrobi wszystko, żeby odzyskać to, co stracił.
Bo Polska nie odda tego bez walki. Z Dolnego Śląska Kacper Tomkiewicz, z Kujaw Mateusz Piątkowski, z Lubelszczyzny Michał Klimek, z Lubuskiego Krzysztof Spławski, z Łódzkiego Dawid Włodarczyk i Damian Drzewiecki. Małopolska wystawia Annę Garlacz, Jakuba Dydana i Mateusza Strupińskiego, a Mazowsze reprezentują Kacper Gazurek, Krzysztof Orankiewicz i Patryk Obrębski. Z Pomorza nadchodzą Łukasz Kończak, Grzegorz Matyszewski, Cezary Szulwach i właśnie Jan Tatarowicz, który stanie do tej walki nie tylko dla zwycięstwa, ale dla honoru. Śląsk odpowiada Szymonem Rapaczem i Kacprem Ciszewskim, a Zachodniopomorskie - Przemysławem Jańczukiem.
To starcie charakterów, historii i marzeń. Każdy z nich przyjechał tu z innym bagażem doświadczeń, ale z jednym celem - stanąć na szczycie.
Nad przebiegiem finału czuwać będą jak zawsze niezawodni prezenterzy - Łukasz "Juras" Jurkowski i Jerzy Mielewski. Dla nich to nie jest tylko program - to lata historii, setki startów, niezliczone emocje i ludzie, którzy stali się częścią ich świata. Ninja to ich żywioł, coś więcej niż sport, coś, co przeżywają razem z zawodnikami na każdym metrze toru. W tym wielkim dniu oddadzą temu wszystko - głos, serce i emocje, które poniosą widzów razem z nimi. A przy torze obecna będzie wysłanniczka Polsat Sport, Marta Ćwiertniewicz - czuła, uważna, wspierająca i zawsze blisko zawodników.
Wielki finał nadchodzi. Tu nie ma miejsca na przypadek. Tu rodzą się legendy.
"Ninja vs Ninja" już we wtorek 28 kwietnia o godz. 21:30 w Polsacie.
