Emocjonujący zwrot w "Milionerach". Uczestniczka podjęła ryzykowną decyzję
W miniony poniedziałek uczestniczką teleturnieju "Milionerzy" była Sylwia Szmulewicz-Pączkowska. Dzięki ryzykownej, bazującej na intuicji odpowiedzi zdobyła gwarantowane 50 tysięcy złotych. Przy tym matematycznym pytaniu emocje sięgały zenitu!
"Milionerzy" zadebiutowali w Polsacie 1 września ubiegłego roku. Pierwszy sezon składał się z 52 odcinków, a teraz program powrócił z kolejną serią. Wiosenna odsłona najlepszego teleturnieju oferuje widzom potężną dawkę wiedzy, adrenaliny i emocji, o czym mogliśmy przekonać się w miniony poniedziałek.
W odcinku wyemitowanym 2 marca widzowie podziwiali zmagania Sylwii Szmulewicz-Pączkowskiej, socjolożki z wykształcenia, która obecnie prowadzi gospodarstwo z mężem na Kujawach. Zdobyta w czasie studiów wiedza pomogła jej bez problemu przejść przez pytania związane z naukami humanistycznymi. Kłopot jednak pojawił się w momencie, gdy padło zagadnienie dotyczące matematyki.
Pytanie zadane przez Huberta Urbańskiego dotyczyło określenia dowodu matematycznego, którego cechami są zwięzłość, prostota, pomysłowość i głębia konsekwencji. Uczestniczka zużyła wcześniej wszystkie koła ratunkowe, a odpowiedzi (kolejno: A. Urodziwy, B. Szykowny, C. Gustowny, D. Elegancki) były jej obce. Ostatecznie postanowiła podjąć ryzyko i zaufać swojej intuicji. Mimo ogromnej presji i wielu wątpliwości, wskazała na odpowiedź D, która okazała się prawidłowa. Dzięki temu celnemu strzałowi miała zagwarantowane 50 tysięcy złotych.
Program "Milionerzy" emitowany jest od poniedziałku do czwartku o godz. 19.55 w Polsacie.
Zobacz też:
Potwierdziły się doniesienia ws. uczestniczki "Farmy". Rozkręciła się afera