Widzowie ruszyli do komentarzy po "Farmie". Chodzi o Lamię
Po emisji najnowszego odcinka "Farmy" widzowie ruszyli do komentarzy, a wszystko przez zachowanie Lamii, które wywołało prawdziwą aferę w sieci. W centrum dyskusji znalazł się też Krzysztof Ibisz, ale to jedna scena sprawiła, że "Farma" znów stała się tematem numer jeden.
W 23. odcinku "Farmy" twórcy postawili na niespodziankę, która wyraźnie ożywiła atmosferę w gospodarstwie. W środowym wydaniu na planie pojawił się Krzysztof Ibisz, a jego wizyta szybko stała się osią całego epizodu. Nie była to jednak tylko krótka, symboliczna obecność. Prezenter wszedł w rytm programu, przejął inicjatywę i wprowadził do show element zabawy, który na chwilę odsunął na bok codzienne napięcia.
Wczoraj, czyli w środę 18 marca 2026 roku, widzowie Polsatu zobaczyli 23. odcinek 5. edycji "Farmy". Zaczęło się od dalszego ciągu napięć po wcześniejszych wydarzeniach w gospodarstwie, ale najważniejszym punktem programu okazała się niespodziewana wizyta Krzysztofa Ibisza. Uczestnicy zostali poproszeni o przyjście do obory, gdzie czekał na nich tajemniczy gość. Chwilę później stało się jasne, że do programu wszedł jeden z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów Polsatu. To właśnie on poprowadził specjalną konkurencję "Głodni zwycięstwa", w której Domowiakowie i Stodolaki walczyli o nietypowe nagrody oraz Puchar Złotej Kapusty. Lepsza okazała się drużyna Stodolaków.
Ten lżejszy fragment odcinka nie przykrył jednak reszty wydarzeń. Po zakończeniu zabawy uczestnicy wrócili do swoich obowiązków, a wraz z tym wróciły też pretensje i wzajemne uszczypliwości. Sporo emocji wzbudziła sytuacja w kuchni oraz uwagi dotyczące organizacji pracy. Dodatkowo ważnym momentem wieczoru był pojedynek Aksela z "Lamią". Konkurencja polegała na precyzyjnym przenoszeniu wody przy pomocy specjalnego stelaża i sznurków. W tej próbie lepszy okazał się Aksel, który wygrał starcie i zapewnił sobie przenosiny do domu.
Obecność Krzysztofa Ibisza nie została sprowadzona do krótkiego wejścia przed kamerę. Prezenter naprawdę zaangażował się w życie gospodarstwa. Najpierw pojawił się jako gość niespodzianka, a potem przejął rolę organizatora zabawy, dzieląc uczestników na dwie ekipy i prowadząc specjalny teleturniej. To właśnie ten fragment nadał odcinkowi zupełnie inny rytm, bardziej rozrywkowy, chwilami wręcz przewrotny, bo osadzony w realiach ciężkiej farmowej codzienności.
Ibisz nie ukrywał, że udział w tym epizodzie potraktował jak przygodę. Mówił, że cieszy się z wizyty na farmie i dobrze zna prowadzące program. Co ważne, nie ograniczył się wyłącznie do prowadzenia konkurencji, ale sprawdził się także przy obowiązkach gospodarskich. Dodał nawet, że jako uczestnik "Farmy" mógłby dobrze odnaleźć się przy opiece nad zwierzętami.
Wrażenie zrobił też sam ton jego wizyty. Ibisz wszedł do programu z dystansem i humorem, a na koniec dorzucił żart o "sekrecie wiecznej młodości", rozbawiając farmerów.
Po emisji odcinka w komentarzach pojawiły się dwa wyraźne nurty. Pierwszy był bardzo przychylny wobec samego pomysłu z udziałem Krzysztofa Ibisza. Widzowie pisali, że była to "fajna odskocznia od farmowej codzienności", "super zabawa" i "w końcu jakaś odskocznia dla farmerów i widzów". Część osób zwracała uwagę, że odcinek wreszcie na moment odszedł od ciągłych sporów i dał uczestnikom trochę oddechu. W wielu wpisach przewijała się myśl, że taka odmiana była programowi potrzebna.
Nie zabrakło jednak także głosów krytycznych. Niektórzy komentujący oceniali, że teleturniej wypadł nierówno, bo drużyny nie miały identycznej liczby osób. Pojawiały się też opinie, że same nagrody były mało atrakcyjne, a cała formuła momentami bardziej rozpraszała niż podnosiła stawkę gry. Wśród komentarzy można było przeczytać choćby: "Nagrody powinny być pożyteczne na farmie" albo "Fajny teleturniej, ale cienkie nagrody".
Dużo mocniejsze emocje wzbudziła końcówka odcinka i zachowanie Lamii po przegranym pojedynku. Widzowie bardzo szeroko komentowali fakt, że nie podała ręki rywalowi, a także to, jak reagowała po porażce. W bardziej wyważonych wpisach powtarzały się głosy w rodzaju: "Jeżeli ktoś podaje rękę, to się to odwzajemnia", "Ktoś tu nie umie przegrywać" czy "Po pojedynku zachowała się bardzo słabo".
Jednocześnie sporo osób chwaliło Aksela za spokój i opanowanie, podkreślając, że w tej sytuacji to on pokazał większą klasę. Z komentarzy wyraźnie wynika, że choć wizyta Ibisza mocno ożywiła odcinek, to właśnie finałowa rywalizacja i reakcje po niej najmocniej zostały w głowach fanów.
Kolejny odcinek "Farmy" widzowie obejrzą już dziś, w czwartek 19 marca 2026 roku, o godz. 20:30 w Polsacie. Stacja przypomina też, że program jest emitowany od poniedziałku do czwartku właśnie o 20:30, natomiast "Farma - finał tygodnia" trafia na antenę w piątki o godz. 19:55.