Zaskoczyła wszystkich już w pierwszym odcinku. Popłynęły łzy wzruszenia
Ruszyła 18. edycja programu "Taniec z Gwiazdami". Już po pierwszym odcinku show objawieniem okrzyknięta została aktorka Magdalena Boczarska. Niewiele brakowało, a otrzymałaby od jurorów maksymalną ilość punktów. Imponujący występ wywołał łzy wzruszenia.
Magdalena Boczarska bierze udział w rozpoczętej 1 marca 18. edycji "Tańca z Gwiazdami". Na parkiecie towarzyszy jej Jacek Jeschke, który ma już na swoim koncie aż trzy Kryształowe Kule, które zdobył w poprzednich edycjach, występując z Anną Karczmarczyk, Anitą Sokołowską i Marią Jeleniewską.
Walc angielski, który został zaprezentowany w premierowym odcinku, zebrał wiele pozytywnych opinii. Po zakończeniu tańca na twarzy aktorki widać było łzy i ogromne wzruszenie. Para oczarowała jurorów, w tym najbardziej wymagającą Iwonę Pavlović.
"Wielokrotnie, kiedy mnie pytano, kogo bym widziała w tym programie, wymieniałam ciebie" - powiedziała zachwycona występem Boczarskiej.
Duet zebrał wysokie noty i zakończył pierwszy odcinek na szczycie tabeli wyników. Boczarska i Jeschke zdobyli imponujące 38 punktów, co jest ogromnym sukcesem.
"Dostaliśmy wspaniałe noty. Jestem tym bardzo tak poruszona i czuję duże ciśnienie na za tydzień" - powiedziała skromnie aktorka w rozmowie z RMF FM.
Boczarska dodała także, że jest zdeterminowana, by się rozwijać i w kolejnych odcinkach również zamierza dać z siebie wszystko:
"Wkręciłam się w taniec, to prawda, ale chodzi też o to, że jak już się tego podjęłam, to chciałam mieć takie poczucie, że dałam z siebie tyle, ile mogłam. [...] Chciałabym, żeby dalej mnie to cieszyło, żebym dawała radę, bo są różne style tańca. I żeby Jacek miał do mnie cierpliwość taką, jaką ma, żeby jej nie stracił".
Zobacz też:
Opinie widzów nie pozostawiają złudzeń. Gwiazda staje w obronie serialu