"Taniec z Gwiazdami": Emocje sięgną zenitu. Wiele razy poleją się łzy
W dzisiejszym odcinku "Tańca z gwiazdami" uczestnicy opowiedzą o najważniejszych kobietach w swoim życiu. Nie zabraknie szokujących wyznań i łez wzruszenia. Paulina Gałazka przedstawi widzom swoja mamę Eugenie, która samotnie wychowywała ja i jej siostrę na warszawskiej Pradze. Mama Sebastiana Fabijańskiego wyzna, ze modli się o żonę dla syna, a Kamil Nożyński opowie o kobiecie, której poświęcił swój pierwszy od wielu lat tekst.
Znana z wielu ról teatralnych, serialowych i filmowych aktorka Paulina Gałązka zabrała swojego partnera tanecznego Michała Bartkiewicza na spacer po warszawskiej Pradze, gdzie się wychowywała. Przedstawiła go ponadto swojej mamie Eugenii.
"Najważniejszą kobieta w moim życiu jest mama. Bardzo ja kocham, nauczyła mnie tego, żeby być silną" - powiedziała Paulina.
"U nas w domu nigdy nie brakowało wsparcia emocjonalnego natomiast nie było tego wsparcia finansowego, więc dość szybko musiałam zacząć pracować. Pierwszą moja pracę podjęłam jak miałam 13 lat - roznosiłam ulotki. (...) Jak myślę o mamie to bardzo mnie wzrusza jak potrafi być wdzięczna za wszystko w życiu. Dziękuję, że miałam stabilny dom, chociaż z samotna mamą ale był on pełny miłości" - dodała aktorka ze łzami w oczach.
Aktor Sebastian Fabijański zaprosił do programu swoja mamę i od razu zaznaczył, że to jej debiut przed kamerami. Także dla Sebastiana mama to najważniejsza kobieta w życiu.
Po tym wyznaniu głos zabrała mama: "Tutaj może trochę zaskoczę, bo marzę, żeby to była inna kobieta w jego życiu najważniejsza. Modlę się bardzo intensywnie o żonę dla mojego syna i żeby był dobrym mężem. Sebastian jest teraz właśnie taki, jaki ja chciałam zawsze, żeby był. Po prostu ludzki" - powiedziała.
Taneczna partnerka Sebastiana pytała jego mamę o wsparcie, jakiego udzieliła synowi w trudnym dla niego czasie.
Mama Sebastiana odpowiedziała z trudem, kryjąc łzy: "On był w tym taki samotny. Miałam wrażenie, że jeśli nie ja to kto? Mnie jako matkę bardzo dotykało, że wszyscy go oceniali, że jest nieprzyjemny, szorstki. Nikt tego nie wiedział, że tam się kryje straszny smutek jego wewnętrzny".
Aktor i raper Kamil Nożyński zdecydował się opowiedzieć, jak wiele kosztował go sukces. Osobą, która stała się dla niego ogromną inspiracją w walce o siebie, okazała się taneczna partnerka Izabela Skierska.
"Kiedy zagrałem w 'Ślepnąc od świateł' myślałem, że cały świat się dla mnie otworzył. Ludzie mówili, że wygrałem na loterii, że złapałem Pana Boga za nogi, a tak naprawdę zmagałem się tam gdzieś w środku z samym sobą. W środku pochłaniała mnie pustka. Depresja, która tak urosła, że prawie zaczęła pochłaniać mnie całego. Potrafiłem rano wstać, potem położyć się na kanapie, przykryć kocem i leżeć cały dzień. (...) Spotkałem Izę. Została moją trenerka i partnerką do tańca i powiedziała mi, że sukces to jest moment, a taniec to jest decyzja, która trwa. Jak patrzyłem na Izę, to widziałem w niej tę pasję, (...). To było tak silne, że mnie tym zaraziła. Wróciłem do domu i napisałem pierwszy raz od czterech lat czy nawet pięciu tekst. To był tekst dla Izy i o Izie. Iza nie tylko uczy mnie tańczyć, ale mnie wspiera, inspiruje mnie do tego tańca i przede wszystkim we mnie wierzy" - powiedział aktor.
Więcej poruszających wyznań już dziś w "Tańcu z Gwiazdami" o 19:55 w Polsacie