Sebastian Fabijański: Chcę dać synowi to, czego sam nie dostałem od ojca
Sebastian Fabijański, który wraz z Julią Suryś tworzy w tej edycji "Tańca z gwiazdami" parę numer 1 w półfinałowym odcinku zdecydował się na bardzo osobiste wyznania. Zobaczymy to już dziś wieczorem w Polsacie. Aktor opowiedział o swoim synku, Bastku, o tym jak spędza z nim czas i jak chciałby, żeby syn go postrzegał.
"Wydaje mi się, że nie robię nic szczególnego, czego nie robią inni rodzice, po prostu jestem. Nie mogę powiedzieć, że jestem nie wiem idealnym ojcem i tak dalej, bo wiadomo, że nie, ale wydaje mi się, że staram się dawać mojemu synowi to, czego nie dostałem od swojego taty, nie dlatego, że mój tata był złym człowiekiem, tylko po prostu nie umiał. On nie umiał po prostu pokazać, że kocha. A kochał. Dla mnie jest bardzo ważne, żeby na przykład Bastek wiedział, że ja go podziwiam. Z tyłu głowy mam, żeby on był ze mnie dumny, tak samo jak ja chcę być dumny z niego" - powiedział Sebastian w materiale, który zobaczymy przed tańcem.
"Nagrałem piosenkę pod tytułem 'Chłopiec', którą bezpośrednio zadedykowałem mojemu synowi. Przestałem w swoich utworach muzycznych przeklinać. Dlatego, że Bastek ich sucha. Nie chcę, żeby słuchał ojca, który bluzga" - dodał Sebastian ze łzami w oczach.
W dzisiejszym, półfinałowym odcinku 18 edycji "Tańca z gwiazdami" zobaczymy pięć par – parę numer 1 Sebastiana Fabijańskiego i Julię Suryś, parę numer 2 Paulinę Gałazkę i Michała Bartkiewicza, parę numer 9 Piotra Kędzierskiego i Magdalenę Tarnowską, parę numer 10 Gamou Falla i Hannę Żudziewicz i parę numer 12 Magdalenę Boczarską i Jacka Jeschke. Trzy z nich znajdą się w finale. Kto to będzie? Zobaczymy już dziś o 19.55 w Polsacie.
Czytaj więcej: Szczerze o udziale w "Tańcu z gwiazdami". "Dali mi do zrozumienia, że mi nie wypada"