Reklama

Naga prawda o seksbombach znad Wisły

Wiele polskich aktorek zaczynało kariery od mocno roznegliżowanych scen. Renata Dancewicz, czyli Weronika Wilk-Roztocka z "Na Wspólnej", debiutowała - pokazując wszystkie swe wdzięki - w "Diabelskiej edukacji". Jej koleżanka z telenoweli TVN, Ewa Gawryluk, czyli serialowa Ewa Nowak, też zaczynała od występów w stroju Ewy...


Adeptki sztuki aktorskiej niechętnie rozbierają się przed kamerą. Wolą, by dostrzegano ich umiejętności, a nie zwracano uwagę wyłącznie na ciało. Jeśli chcą pokazać się jak je Bóg stworzył, przyjmują lukratywne oferty od magazynów dla mężczyzn i na ich łamach pozwalają się całkowicie obnażyć.

Reklama

Z tej okazji skorzystały już między innymi Anna Mucha, Aneta Zając, Katarzyna Glinka, Jolanta Fraszyńska, Edyta Olszówka, Agnieszka Włodarczyk, Anna Powierza i Anna Korcz (w jedynej rozbieranej scenie w "Operacji Samum" zastąpiła ją dublerka) - aktorki uchodzące w środowisku za osoby, które dla potrzeb filmu nigdy nie zdejmują ubrań.

Golizna jak magnes

Wśród gwiazd polskiego kina stosunkowo najczęściej, choć równie niechętnie jak koleżanki, nago pokazywała się w filmach Anna Samusionek, czyli Ilona Zdybicka z "Na Wspólnej". Uroki jej ciała podziwiać mogliśmy w "Darmozjadzie polskim", "Tygodniu z życia mężczyzny" i w serialu "Policjanci", gdzie w kilku scenach jedynym kostiumem Anny Samusionek była... czarna peruka. Kilka lat temu aktorka oznajmiła, że jej limit na nagość się wyczerpał i postanowiła przyjmować jedynie te role, w których będzie miała coś do zagrania, a nie, jak bywało niegdyś, jedynie do pokazania.

To, że polscy reżyserzy uwielbiają rozbierać grające w ich filmach aktorki, widać... gołym okiem. W co drugim filmie rodzimej produkcji podziwiać możemy niczym nie okryte wdzięki gwiazd naszego kina. Nagie kobiece ciało stało się po prostu filmowym kostiumem, ale - trzeba to powiedzieć wprost - już dawno minęły czasy, kiedy golizna działała na widzów jak magnes. Dziś nikogo już nie gorszą tak zwane "momenty".

Pierwszą polską seksbombą była bez wątpienia Kalina Jędrusik, czyli niezapomniana Józefina Polan z serialu "Hotel Polan i jego goście". W latach sześćdziesiątych szokowała głębokim dekoltem, krótkimi spódniczkami i zmysłowym, "kocim" makijażem.

Nikt, tak jak ona, nie potrafił rozebrać się, nie zdejmując przy tym ani jednej części garderoby. Kalina Jędrusik była mistrzynią erotycznych niedomówień, potrafiła rozpalić mężczyzn jednym spojrzeniem, jednym gestem. Jej następczynie musiały posunąć się o wiele dalej, by rozgrzać do czerwoności męską część widowni. Musiały po prostu... zdjąć ubranie.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje