Nie żyje James Burrows, twórca kultowych sitcomów
James Edward Burrows był amerykańskim reżyserem telewizyjnym, jednym z nazwisk, które na stałe zapisały się w historii kultowych produkcji. Zmarł we śnie w piątek rano, 19 czerwca 2026 roku, po chorobie. Miał 85 lat.
"Jimmy był największym reżyserem komediowym w historii tego medium" - powiedział wieloletni agent Burrowsa, Rick Rosen. "Wyreżyserował najbardziej kultowe, definiujące seriale pokoleń. Zawsze dżentelmen, więc reprezentowanie go było absolutnym zaszczytem".
James Burrows, w ciągu swojej 50-letniej kariery, aż 11 razy został wyróżniony statuetką Emmy. Odegrał kluczową rolę w tworzeniu wielu telewizyjnych hitów, m.in. "Frasier", "Dwóch i pół" czy "Teorii wielkiego podrywu". Można go nazwać jednym z ojców sukcesu "Przyjaciół". Reżyser stanął za kamerą pierwszych czterech odcinków o grupie młodych ludzi z Nowego Jorku. Chociaż swoją zawodową relację z kultowym sitcomem zakończył na jego czwartym sezonie, pozostał w kontakcie z członkami jego obsady.
"Jimmy Burrows był człowiekiem za kulisami" - oświadczyła stacja NBC. "Wiedział, jak nas rozśmieszyć i był absolutnym mistrzem w wyciąganiu maksimum z każdego żartu. Za każdym razem, gdy uśmiechasz się, oglądając 'The Mary Tyler Moore Show', Taxi', 'Zdrówko', 'Will i Grace', 'Przyjaciół' i niezliczone inne seriale, pomyśl o Jimmym i wiedz, że uczynił nasze życie zabawniejszym".
Burrows prowadził mały teatr w San Diego, zanim zajął się reżyserią telewizyjną. Często pełnił też funkcję producenta wykonawczego. Wyreżyserował 246 odcinków serialu "Will i Grace", 236 odcinków serialu "Zdrówka", 75 odcinków serialu "Taxi", 49 odcinków serialu "Mike i Molly", 36 odcinków serialu "Frasier" i 21 odcinków serialu "Karolina w mieście".
W listopadzie 2015 roku Amerykanin świętował swój 1000. odcinek jako reżyser, a kamień milowy uczczono specjalnym programem w primetime na antenie NBC w lutym następnego roku, w którym wystąpiły gwiazdy największych hitów w jego karierze.
"Jimmy Burrows był jednym z nich, legendą telewizji i genialnym reżyserem, który odpowiadał za wiele największych hitów komediowych naszych czasów" - napisała w oświadczeniu firma Disney Entertainment Television, będąca właścicielem stacji ABC. "Będzie go brakowało wszystkim, którzy nazywali go mentorem, kolegą i przyjacielem. Składamy najszczersze kondolencje jego rodzinie i wszystkim, którzy mieli szczęście spotkać Jimmy'ego w jego bogatej karierze".
Zobacz też: Anne Hathaway podzieliła się radosną nowiną! W sieci posypały się gratulacje











