Andrzej Chyra miał problemy z alkoholem
Andrzej Chyra w swojej karierze miał okazję grać znakomite role, które cieszyły się uznaniem widzów. Rozgłos przyniosły mu występy w takich produkcjach jak "Przedwiośnie", "Pieniądze to nie wszystko" i "Symetria". Chyra był wielokrotnie nominowany do Polskiej Nagrody Filmowej "Orzeł". Statuetkę odebrał dwukrotnie - po raz pierwszy za rolę w "Długu", a później za grę w "Komorniku".
Aktor przez lata piął się po szczeblach kariery, walcząc o upragnioną sławę. W dążeniu do celu przeszkadzał mu jednak nałóg, nad którym Chyra w pewnym momencie przestał panować.
Media co jakiś czas donosiły o jego pijackich wybrykach. Andrzej Chyra wdawał się w awantury w restauracjach. Zdarzyło się też, że został dotkliwie pobity. Zdjęcia, które po tym wydarzeniu obiegły sieć wzbudziły zaskoczenie wśród fanów aktora. Ten jednak najwyraźniej nie zamierzał rezygnować z napojów wyskokowych. Nie pozwalał mu na to nałóg.

Przez pewien czas był obiektem zainteresowania prasy brukowej. Jego nocne eskapady były relacjonowane przez ciekawskich reporterów i wielokrotnie wzbudzały oburzenie wśród czytelników. Jeden z jego alkoholowych wyskoków miał dla Chyry szczególnie dotkliwe konsekwencje.Pewnej nocy aktor został zauważony, gdy błąkał się ulicami Warszawy. Zatrzymywał taksówki, lecz ku jego niezadowoleniu żaden z kierowców nie zgodził się wpuścić go do auta. W końcu jednak udało mu się dotrzeć do knajpy. Po pewnym czasie wybrał się na spacer i... oddał mocz na ścianę stacji warszawskiego metra! Pech chciał, że akurat w tym momencie zrobiono mu zdjęcie. Andrzej Chyra przez lata nie potrafił poradzić sobie z nałogiem. Powoli staczał się na samo dno, stając się przy tym osobą, która przez wielu mogła być kojarzona wyłącznie ze stron tabloidów.Zobacz też: Marcelina Zawadzka zachwyca na kadrach z wakacji! "Zabójczo piękna!"
Andrzej Chyra i Magdalena Cielecka
Andrzej Chyra przez długi czas miał opinię bawidamka. Jego nocne schadzki z kobietami były często dokumentowane przez prasę brukową. W pewnym momencie aktor związał się z Magdaleną Cielecką. Byli uznawani za jedną z najbardziej barwnych par w polskim show-biznesie.

Poznali się w Teatrze Rozmaitości. Uczucie, które ich połączyło było na tyle silne, że Andrzej Chyra postanowił zostawić żonę dla kochanki. Ona natomiast rozstała się ze swoim dotychczasowym partnerem. Przez pewien czas uchodzili za najlepiej dobraną celebrycką parę w Polsce. Szybko jednak okazało się, że oboje mają wybitnie trudne charaktery, przez co nad przyszłością ich związku zawisły czarne chmury.Pisano o ich burzliwych rozstaniach i powrotach. W pewnym momencie zaczęto nawet spekulować, że powodem kłótni w ich związku były rzekome zdrady Chyry, który szukał pocieszenia w ramionach innych kobiet.

Emocjonalne zawirowania sprawiły, że aktor coraz bardziej tracił kontrolę nad nałogiem.
Andrzej Chyra odbił się od dna
Andrzej Chyra włożył wiele pracy w pokonanie swojego nałogu. Na łamach książki Jacka Wakary pt. "Zawód: Aktor" opowiedział o swojej walce z uzależnieniem.
W pewnej chwili jesteś już w takiej matni, że albo nie zauważysz, albo to sobie wytłumaczysz. W tej chwili nie jest to dla mnie żaden problem, tylko wiem, że nie mogę się napić. Nie mogę, ponieważ każdy pierwszy kieliszek na pewno jest początkiem lawiny. Tak, niestety, ta choroba działa
Chyra wspomniał także, że przestał zaglądać do kieliszka, bo "stwierdził, że już nie da rady". W późniejszym wywiadzie z Agatą Młynarską w programie "Agata się kręci" dodał, że nie pije ze względu na swojego syna, Tadeusza.
Miałem moment dosyć długiego romansu z alkoholem. Nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo mi wykrzywił świat. Pomyślałem, że nie chcę, by mój syn mnie kojarzył z alkoholem. Poczułem też, że moja kondycja siada. (...) Rozjaśniła mi się głowa, jestem w stanie formułować zdania nawet wielokrotnie złożone i emocjonalnie się lepiej czuję
Dziś jest wolny od nałogu i może cieszyć się życiem u boku kochającej żony i synka.









