Reklama

Anna Dymna: "Każdy z nas zasługuje na miłość"

Anna Dymna jest bez wątpienia jedną z najpopularniejszych polskich aktorek wszech czasów. Jest też osobą o wielkim sercu zawsze gotową nieść pomoc potrzebującym.

Nie bała się żadnej roli

Anna Dymna, czyli niezapomniana Maria Wilczurówna ze "Znachora", Ania Pawlakówna z "Samych swoich" i Kochaj albo rzuć", Barbara Radziwiłłówna z "Królowej Bony", czy wreszcie Bayerowa z filmu "Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicy", cieszy się niesłabnącą sympatią publiczności. 

Aktorski debiut zaliczyła będąc studentką pierwszego roku akademii teatralnej w Krakowie. Na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego, zagrała rolę Isi z "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego. Potencjał młodej aktorki szybko odkryli filmowcy. Dość powiedzieć, że w 1973 roku zagrała w aż pięciu produkcjach. Grała zarówno role kostiumowe, jak i współczesne, dzięki czemu nie wpadła do aktorskie szuflady, a widzowie mogli zobaczyć jej wielki talent. 

Reklama

Anna Dymna i Tomasz Stockinger mieli romans?! Nie udawali scen miłosnych

Miłość wszystko wybaczy?

Życie prywatne, a szczególnie związek ze starszym o piętnaście lat Wiesławem Dymnym, emocjonował artystyczny Kraków. Dramaturg, scenarzysta, satyryk, aktor, poeta i współzałożyciel "Piwnicy pod Baranami" był legendą świata artystycznego. Nie było tajemnicą, że Dymny pije i zachowuje się w dość kontrowersyjny sposób. 

Mimo to Anna, wówczas jeszcze Dziadyk, zdecydowała się zostać jego żoną i jak sama niejednokrotnie przyznawała, Dymny był jej największą miłością. Nie wiadomo, jak potoczyłyby się ich wspólne losy, gdyby nie tragiczna śmierć artysty. Siedem lat po ślubie Wiesław Dymny został znaleziony na podłodze ich wspólnego mieszkania. Okoliczności jego śmierci do dziś nie pozostały wyjaśnione. Aktorka, która spędziła z mężem siedem lat, długo nie mogła otrząsnąć się po bolesnej stracie. 

Anna Dymna żyła w toksycznym małżeństwie?

Najpierw przyjaźń, potem małżeństwo

Kilka lat później, ponownie wyszła za mąż i w 1983 roku urodziła syna Michała. Małżeństwo z fizjoterapeutą Zbigniewem Szotą nie przetrwało próby czas. Ich wspólny syn po latach przyjął nazwisko matki po pierwszym mężu. Z trzecim mężem, reżyserem i ówczesnym dyrektorem Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, połączyła ją przyjaźń, a z czasem małżeństwo. 

Tak mieszka Anna Dymna. Ostoja z daleka od miasta 

Z dobroci serca

W 2003 roku aktorka powołała do życia Fundację "Mimo wszystko", której podopiecznymi są dorośli ludzie z niepełnosprawnością intelektualną. Przez osiemnaście lat działalności Fundacja pomogła ponad 35 tysiącom osób. i godne życie. Kiedy moi podopieczni się uśmiechają to nasz świat staje się lepszy i nam też się lepiej żyje. W naszej fundacji wciąż jest dużo do zrobienia i wierzę, że to się uda. Wokół nas jest wielu fantastycznych ludzi, których życzliwość pomoc daje nam siłę. Dziękuję wszystkim artystom, aktorom, poetom, sportowcom i wszystkim darczyńcom, bez których nic by nam się nie udało. Zmieniajmy świat i na lepszy i piękniejszy" - przyznała Anna Dymna. W trakcie 

18 lat działalności i wsparciu darczyńców, fundacja wybudowała dwa ośrodki terapeutyczno-rehabilitacyjne - "Dolinę Słońca" w podkrakowskich Radwanowicach i Warsztaty Terapii Zajęciowej w nadbałtyckim Lubiatowie. Celem Fundacji jest również wspieranie leczenia, rehabilitacji i edukacji podopiecznych.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne