Przed odejściem ukochany mąż prosił ją o jedno. Spełniła jego życzenie
Anastazja Jakubiak opowiedziała o ostatnich chwilach życia swojego męża, Tomasza Jakubiaka, który zmarł po walce z poważną chorobą. Wdowa po kucharzu wyjawiła, o co poprosił ją ukochany mąż przed odejściem.
Anastazja Jakubiak niemal rok po śmierci męża udzieliła wywiady, w którym wyznała, o co poprosił ją ukochany mąż przed odejściem. W rozmowie ze Światem Gwiazd wyjawiła, że nie była obecna przy Tomaszu, gdy ten umierał.
"Powiedział mi trzy razy za życia, (...) że gdyby cokolwiek, to nie chce, bym była przy jego śmierci. (...) Myślę, że zrobił bardzo dobrze, że mnie nie było przy nim" - wyznała wdowa.
Anastazja oraz siostra i mama Tomasza na zmianę czuwały przy nim w Atenach, gdzie przebywał w szpitalu. Gdy lekarze wyjawili, że pacjent w ciągu kolejnych godzin odejście, na miejscu były mama i siostra kucharza. Połączyły się z Anastazją przez wideo, więc żona wiedziała, co się dzieje na miejscu.
"Pożegnałam się z nim, jak wyjeżdżałam [z Aten, gdzie leczył się kucharz]. Na zamianę ze mną przyjechały jego siostra i mama. On odszedł, kiedy one przyjechały do niego" - powiedziała.
"Siostra z mamą weszły do szpitala i tam poinformowali ich, że Tomek w ciągu najbliższych dwóch godzin odejdzie. Zadzwoniły do mnie na kamerce. On odchodził siedem godzin i ja te siedem godzin byłam z nimi na kamerce, mówiłyśmy do niego" - wyznała.
Tomasz Jakubiak, znany polski kucharz i juror MasterChefa, odszedł 30 kwietnia 2025 roku po walce z nowotworem.
Zobacz też: Lamia z "Farmy" pokazała dom. Wszyscy patrzą na sufit