Dorota Wellman przerwała milczenie. Te słowa poruszyły całą Polskę

"To jest najbardziej traumatyczne doświadczenie w moim życiu, bo chciałam, żeby umarła" – tymi słowami Dorota Wellman zaskoczyła opinię publiczną. Prezenterka otworzyła się na temat ostatnich chwil życia swojej mamy, która zmagała się z nowotworem. Wyznanie o bezsilności i bólu matki porusza do głębi.

Dorota Wellman to jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek w polskiej telewizji. Od lat związana jest ze stacją TVN, a jej duet z Marcinem Prokopem przyciąga przed ekrany miliony widzów. Wellman znana jest z poczucia humoru, inteligencji i odwagi i raczej rzadko zdradza szczegóły swojego życia prywatnego.  

Jak sama twierdzi, show-biznes jest dla niej zaledwie dodatkiem do zawodu, jaki wykonuje i otwarcie mówi o tym, że ją śmieszy. Nie stara się za wszelką cenę zaistnieć na ściankach, nie szuka dodatkowego rozgłosu, nie zabiega o zaproszenia na ekskluzywne wydarzenia branżowe.  

Reklama

Teraz jednak nagięła swoje zasady i otworzyła się na temat relacji z mamą, która w ostatnich latach życia zmagała się z ciężką chorobą. 

Dorota Wellman: szokujące wyznanie

Dziennikarka i prezenterka w rozmowie z Januszem Schwertnerem opowiedziała o przeżyciach związanych ze śmiercią mamy. Dorota Wellman była przy niej do samego końca i choć do tego wydarzenia doszło 16 lat temu, to wspomnienia wciąż są bardzo przykre. 

"To jest najbardziej traumatyczne doświadczenie w moim życiu, bo chciałam, żeby umarła. (...) Karałam się za tę myśl, byłam na siebie wściekła. Nie dopuszczałam, aby ta myśl wracała natrętnie. Kochałam mamę ponad wszystko i uważałam, że była najważniejszym człowiekiem w moim życiu, poza synem i mężem. Swoim życiem reprezentowała wszystko, czego pragnę. Byłam wściekła, że mi to przyszło do głowy, a jednocześnie czułam, że ona też by tego chciała" - opowiedziała dziennikarka. 

W dalszej części rozmowy przyznała, że w pewnym momencie jej mama już się poddała. Walka z nowotworem była wykańczająca, a ona zrezygnowała z życia - "zrobiła wszystko, by już umrzeć". 

Mimo upływu lat, wspomnienie tamtego czasu jest cieniem w pamięci Doroty Wellman. Żałuje, że nie mogła załagodzić bólu, który towarzyszył ukochanej mamie w ostatnich chwilach życia.

"Myślę, że ta myśl w bezradności w wielu głowach się pojawia. Ja tę myśl miałam w sobie: ‘Boże, żeby przestała cierpieć’" 

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Dorota Wellman
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL