Izabela Kuna od najmłodszych lat była, jak sama twierdzi, inna niż jej rówieśniczki.
"Od dziecka mam gonitwę myśli. Wpadałam na jakiś pomysł, zapalałam się, a potem go porzucałam. Matka mówiła, że to słomiany zapał" - opowiadała w wywiadzie dla "Twojego Stylu".
Aktorka wspominała, że w podstawówce w każdym zeszycie miała inny charakter pisma.
"Jakbym chciała od siebie uciec" - mówi.
Dopiero niedawno Izabela zdecydowała się poddać specjalistycznym badaniom, które potwierdziły, że ma ADHD.
"Diagnoza dała mi do ręki narzędzia, dzięki którym zyskałam większy spokój" - wyznała "Twojemu Stylowi".
Ma kłopot ze swoimi emocjami
Izabela Kuna od kilku lat jest, co potwierdza, w terapii. Gdy ludzie pytają ją, czego oczekuje po spotkaniach ze specjalistą, mówi, że ulgi.
"Nie potrzebuję wnikliwego przeglądu sytuacji, które wydarzyły się w moim życiu, bo już je zrozumiałam. Mam kłopot z moimi prawdziwymi emocjami" - tłumaczyła dziennikarce "Twojego Stylu".
Aktorka nie ma problemu z graniem uczuć.
"Jako aktorka potrafię 'wyprodukować' radość, smutek, strach, wstyd, wstręt. Umiem opowiadać o uczuciach. Świetnie czuję cudze, gorzej z własnymi" - twierdzi.
Gwiazda filmowej trylogii "Teściowie" była kiedyś wobec siebie bardzo wymagająca. Żartuje, że ciągle przykręcała sobie śrubę.
"Chciałabym powiedzieć, że trochę odpuściłam, ale wciąż dużo wymagam od siebie i innych. Poprzeczki nie opuściłam, ale już jej nie podnoszę, co uważam za postęp" - powiedziała w cytowanym już wywiadzie.
Nie zmusza się do robienia niczego, na co nie ma ochoty
Jeszcze kilka lat temu Izabela Kuna nie wyobrażała sobie życia bez imprezowania. Teraz, zamiast balować ze znajomymi, woli posiedzieć na kanapie i nic nie robić.
"W moim dawnym mieszkaniu na Mokotowie drzwi się nie zamykały. Tłum znajomych, impreza goniła imprezę. Szczyciłam się tym, że ludzie do mnie przychodzą" - wspomina.
Aktorka pamięta, jak wkrótce po swoich 40. urodzinach uznała, że musi przestać przeglądać się w oczach innych osób i zająć się sobą.
"Nie żal mi tych imprez, ale tamtych lat i poczucia, że wszystko, co najlepsze, wciąż jest przede mną" - wyznała "Twojemu Stylowi".
Dziś Izabela Kuna stara się robić tylko to, co daje jej radość.
"Nie zmuszam się do robienia niczego, na co nie mam ochoty" - stwierdziła w wywiadzie dla "Zwierciadła".
"Moje obecne życie bardzo mi się podoba, ale gdybym mogła cofnąć czas, to wdawałabym się w romans za romansem. Romansowałam za mało" - dodała.











