Adrian Szymaniak, uczestnik popularnego programu "Ślub od pierwszego wejrzenia", w lipcu 2025 roku przekazał wieści o pogorszeniu stanu zdrowia. Okazało się wówczas, że lekarze wykryli u niego guza mózgu. W ubiegłym miesiącu Szymaniak poinformował, że jego organizm uodpornił się na dotychczas przyjmowane leki, przez co nie ma oczekiwanych efektów i poprawy.
W jakim stanie jest Adrian Szymaniak? Bliscy zabrali głos
Rodzina Szymaniaka podkreśla, że w obecnym stanie potrzebuje on przede wszystkim spokoju i prywatności. Mimo to bliscy postanowili poinformować internautów, jak się aktualnie czuje. Nowe informacje dotyczące leczenia pojawiły się na stronie internetowej zbiórki.
"Po kolejnej hospitalizacji, Adrian przebywa obecnie w domu, gdzie otoczony jest całodobową, profesjonalną opieką. Jest z nami zespół medyczny, pielęgniarki, opiekunowie medyczni i rehabilitanci, a przede wszystkim - jego najbliższa, kochająca rodzina, która jest przy nim każdego dnia i robi wszystko, co tylko możliwe, żeby miał najlepsze warunki do powrotu do sprawności" - przekazano.
W dalszej części rodzina Adriana poinformowała, że zrobili wszystko, by zapewnić mu jak największy komfort. Z tego powodu niezbędny był zakup specjalistycznego sprzętu, który pomaga w codziennym funkcjonowaniu:
"Aby zapewnić Adrianowi odpowiednią opiekę, musieliśmy dostosować nasz dom do jego obecnych potrzeb. Pojawił się specjalistyczny sprzęt medyczny i rehabilitacyjny, a także rozwiązania, które ułatwiają mu codzienne funkcjonowanie i przemieszczanie się, maszyny i urządzenia. Są to bardzo duże koszty i to dzięki Wam mieliśmy taką możliwość - bardzo, z całego serca za to dziękujemy. I choć droga jest bardzo trudna, widzimy małe kroki do przodu. Po każdej burzy, wychodzi przecież słońce...".
Choć wyniki badań w ostatnim czasie uległy poprawie, bliscy podkreślają, że każdy dzień jest walką. Nie tracą jednak nadziei, że Adrianowi uda się wrócić do zdrowia.
"Dzięki ogromnej pracy całego zespołu, rehabilitacji, leczeniu i codziennej trosce, jego stan powoli się poprawia. Adrian przyjmuje niezbędne leki, a za nim są również kolejne dwie dawki chemioterapii - zarówno w formie wlewów, jak i leczenia uzupełniającego w tabletkach. Obecnie robimy wszystko, aby móc kontynuować zaplanowane leczenie. Każdy dzień jest dziś dla nas walką. Czasem jest to walka o mały ruch, jedno słowo, odrobinę większą samodzielność. Ale właśnie z tych małych rzeczy budujemy nadzieję. Jest coraz lepiej, wyniki się poprawiają. Nie poddajemy się" - czytamy.
Zobacz też:
Gwiazda "The Office" mierzy się z poważną chorobą. Na leczenie już za późno







