16 sierpnia 2026 roku Panettiere została znaleziona nieprzytomna przez Briana Hickersona, z którym była w przeszłości związana, i jego brata Zacha. Wszyscy mieszkali w wynajmowanym domu w Greenville w Karolinie Południowej. Według relacji Zacha dla TMZ, której udzielił kilka dni po tragedii, po porannej wizycie w kościele próbował skontaktować się ze swoim bratem i Panettiere, żeby razem udać się na lunch. Gdy nie otrzymał odpowiedzi, pojechał do ich domu. Tam obudził Briana. Gdy stwierdzili, że z aktorką nie ma kontaktu, natychmiast zadzwonili pod numer alarmowy.
"Brian podał jej [lek stosowany w celu szybkiego odwrócenia skutków zagrażającego życiu przedawkowania opioidów - przyp. red.]. Następnie wspólnie rozpoczęliśmy resuscytację krążeniowo-oddechową, podczas gdy 911 było na głośniku. Robiliśmy to aż do przyjazdu straży pożarnej i ratowników medycznych. Wtedy patrzyliśmy, jak podejmują wszelkie możliwe próby, by uratować jej życie" - relacjonował Zach. Podkreślił, że śmierć Panettiere była dla niego ogromnym ciosem.
Oto przyczyna śmierci Hayden Panettiere?
W swoich nowych ustaleniach TMZ powołuje się na źródło związane bezpośrednio ze śledztwem w sprawie śmierci Panettiere. Według niego aktorka miała od dłuższego czasu pozyskiwać nielegalnie leki na receptę, w tym silne środki przeciwbólowe. Dzień przed śmiercią brała udział w locie z Los Angeles do Karoliny Południowej. Miała wtedy zażyć kilka substancji, w tym lek przeciwbólowy oksykodon z dodatkiem fentanylu. Według źródeł TMZ to właśnie on doprowadził do jej śmierci.
Na potwierdzenie tej informacji trzeba jednak poczekać do publikacji pełnego raportu z sekcji zwłok i badań toksykologicznych. Powinniśmy je poznać w połowie października 2026 roku. Wstępne ustalenia trafiły do mediów dzień po śmierci aktorki. Nie stwierdzono w nich udziału osób trzecich.
Wedle wcześniejszych informacji podanych przez serwis "People" na nagraniach rozmów dyspozytorskich obecni na miejscu tragedii ratownicy mówili o "zatrzymaniu akcji serca" i podejrzeniu "przedawkowania". Śledztwo w sprawie śmierci aktorki prowadzi Agencja ds. Zwalczania Przestępstw Narkotykowych (DEA).
Hayden Panettiere była "na dnie"
Panettiere rozpoczęła swą karierę jako niemowlę. Mając zaledwie jedenaście miesięcy, wystąpiła w swej pierwszej reklamie. W 1994 roku, w wieku pięciu lat, otrzymała rolę w operze mydlanej "One Life to Live". W 2002 roku zagrała córkę tytułowej bohaterki w piątym sezonie "Ally McBeal". Popularność przyniosły jej seriale "Herosi" (2006-2010) oraz "Nashville" (2012-2018), za który była dwukrotnie nominowana do Złotego Globu. Mogliśmy ją zobaczyć także w czwartej i szóstej odsłonie cyklu horrorów "Krzyk".
Aktorka otwarcie mówiła o swoich problemach z alkoholem, zakazanymi substancjami i depresją poporodową. "Byłam na szczycie i to zrujnowałam" - mówiła w wywiadzie dla serwisu "People" w 2022 roku. "Kiedy myślałam, że jestem na dnie, tam otwierała się zapadnia".
W rozmowie z "People" z 2022 roku zdradziła, że pierwszy kontakt z zakazanymi substancjami miała w wieku 15 lat. Wówczas ktoś z reprezentujących ją osób dał jej "tabletki na szczęście", dzięki którym miała wypadać lepiej podczas wywiadów. "Nie miałam pojęcia, że to nie jest właściwe i że otwiera to drzwi do uzależnienia" - mówiła. Dodała, że na planie musiała uważać na swój stan. "Jednak poza nim traciłam kontrolę. Im byłam starsza, tym bardziej nie mogłam bez tego żyć".








