Marcin Wrona znów zaniepokoił swoich wiernych obserwatorów. Na jego Instagramie pojawiło się nagranie, które poruszyło odbiorców. Dziennikarz poinformował, że czeka go poważna operacja.
Marcin Wrona trafił do szpitala
Dziennikarz obecnie przebywa w szpitalu, o czym poinformował swoich fanów. Oczekuje na operację wymiany stawu kolanowego i nie kryje, że stresuje się nadchodzącym zabiegiem.
"Nie będę oszukiwał ani siebie, ani państwa. Boję się. Strach jest, ale właśnie lekarz chirurg powiedział, że gdybym się nie bał, to znaczy, że coś by tutaj było nie tak. A chcę wreszcie normalnie chodzić" - wyznał. "Od dwóch lat kuleję, utykam, każdy krok to ból i podobno wymiana stawu kolanowego to nic wielkiego. Proszę za mnie trzymać kciuki i proszę o siebie dbać" - dodał.
Wciąż jednak pozostaje dobrej myśli i tego samego życzy swoim obserwatorom.
Marcin Wrona pochodzi z Krakowa i jest absolwentem tamtejszego II Liceum Ogólnokształcącego. Jako student anglistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim rozpoczął karierę dziennikarską w 1989 roku w Radiu Kraków. Od 1990 roku pracował w radiu RMF FM, gdzie był DJ-em, dziennikarzem i reporterem, a także współtwórcą audycji "JW23".
W latach 1994-1996 był jednym z gospodarzy programu publicystycznego "Puls dnia" w TVP1. Od 1997 roku pracuje w telewizji TVN, gdzie początkowo był reporterem "Faktów", a w latach 1998-2006 prowadził talk-show "Pod napięciem". Od 2006 roku jest korespondentem "Faktów" w Stanach Zjednoczonych. Jest również autorem książek: "Wrony w Ameryce" (2012) oraz "Wroną po Stanach" (2020).






