Weronika Książkiewicz: Kariera
Weronika Książkiewicz urodziła się 21 marca 1981 roku w Moskwie. Wychowywała się w Poznaniu, gdzie ukończyła szkołę średnią. Po maturze zdecydowała, że chce spróbować swoich sił na teatralnych deskach.
Pomyślnie przeszła proces rekrutacyjny w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, którą ukończyła w roku 2005. Później związała się zawodowo z łódzkim Teatrem Nowym, a następnie występowała na deskach Teatru "Bagatela" w Krakowie.
Aktorka ciężko pracowała, by zdobyć upragnioną rozpoznawalność. Jej telewizyjnym debiutem była epizodyczna rola w serialu "Samo życie". Na początku swojej kariery Książkiewicz pojawiła się także w "Plebanii", "Glinie" oraz w "Na Wspólnej". W późniejszym czasie wystąpiła w "Świecie według Kiepskich" i w "Leśniczówce".
Dziś ma na koncie wiele cenionych ról w takich filmach, jak: "Furioza", "Powrót do tamtych dni", "Szczęścia chodzą parami" oraz serie "Planeta Singli" i "Piep*zyć Mickiewicza".
Dramatyczna diagnoza
W marcu 2009 roku Weronika Książkiewicz po raz pierwszy stanęła u boku Rafała Maseraka na parkiecie, biorąc udział w 9. edycji "Tańca z Gwiazdami". Wielu widzów liczyło na to, że to właśnie ona dotrze do finału i wygra Kryształową Kulę. Tym większe było zaskoczenie, gdy aktorka oznajmiła, że rezygnuje z dalszego udziału w show. Swoją decyzję tłumaczyła urazem kręgosłupa. Po latach wróciła do tamtych dramatycznych w jej życiu chwil.
"Nie do końca byłam pewna, czy chcę i jestem gotowa o tym opowiedzieć. Potem pomyślałam sobie, że ta historia może być inspirująca, może pomóc" - stwierdziła bohaterka reportażu "Dzień Dobry TVN".
"Zaczęłam czuć, że gdzieś tracę jedną nogę, nie mam w niej siły. Ta noga nie trzyma mojego ciężaru ciała. Niestety, rezonans wykazał, że mam ogromnego guza, ośmiocentymetrowego na rdzeniu kręgowym. Prawdopodobnie ten guz rósł bardzo długo ze mną. Lekarze powiedzieli, że to musiało się dziać od dziecka. Pamiętam, byłam na ostatnim 'live', a w poniedziałek przygotowywano mnie już do bardzo skomplikowanej operacji. Trwała ona ok. 10 godzin" - opowiadała aktorka.
Zobacz również:
Długi powrót do zdrowia
"Jeżeli budzisz się po operacji, po której nie wiadomo, czy będziesz chodzić, nie spędza ci snu z powiek to, czy jeden mięsień pracuje, po prostu się cieszysz. Przez 17 lat żyłam z ciągłym bólem, do którego się przyzwyczaiłam i stał się on codziennością. Myślę, że niewiele osób wie, że byłam, jeszcze jestem trochę kulawa i kuśtykam na tę jedną nogę. W kadrach filmowych nigdy tego nie widać" - zdradziła gwiazda w "Dzień Dobry TVN".
"Po 17 latach po operacji ta łydka zaczęła mi pracować. To jest dla mnie cud tak naprawdę. Cud, który wyniknął z wiedzy i ciężkiej pracy, takiego uparcia. Dlatego mówię to dzisiaj, że jeżeli ktoś się waha, jest po ciężkich operacjach czy kontuzjach, żeby nie zostawiać tego, nie odkładać na później, tylko spróbować zawalczyć o taką 100-procentową sprawność" - podsumowała Weronika Książkiewicz.








