W swoim tekście 62-letnia Gilbert odniosła się nie tylko do Panettiere, ale także śmierci aktorek Daveigh Chase i Michelle Trachtenberg. Pierwsza odeszła 16 czerwca w wieku 35 lat po długiej walce z uzależnieniem. Druga zmarła 26 lutego 2025 roku. Przyczyną jej śmierci były powikłania związane z cukrzycą.
Melissa Gilbert o warunkach pracy młodych aktorów
"Nie znałam Hayden osobiście, a z Michelle i Daveigh pracowałam tylko przez chwilę. To dla mnie sprawa osobista, bo byłam jedną z nich" - napisała Gilbert, która w wieku 10 lat otrzymała jedną z głównych ról w serialu "Mały domek na prerii". Następnie wymieniła inne znane aktorki, które zaczęły pojawiać się przed kamerą bardzo wcześnie: Tatum O'Neal, Dakotę i Elle Fanning, Jodie Foster, Drew Barrymore, a także swoją siostrę Sarę Gilbert.
"Kiedy jedna z nas umiera, razi to nas wszystkie niczym prąd. Gdy trzy z nas umarły w tak krótkim czasie, dzieje się coś bardzo, bardzo złego" - napisała Gilbert. Według niej przemysł rozrywkowy coraz bardziej eksploatuje najmłodsze gwiazdy. Powszechne jest także zmuszanie ich do występów w czasie choroby. Przyznała, że sama tego doświadczyła.
"Dostałam okropnej gorączki. Musiałam pracować przez kilka kolejnych dni i dopiero po locie do domu trafiłam do szpitala. Z powodu wysokiej temperatury miałam już halucynacje. Byłam blisko sepsy" - zdradziła Gilbert. Według jej słów jest to powszechna sytuacja w karierze młodych aktorów. Uczy się ich, by "nie sprawiać problemów oraz nie uchodzić za gwiazdę".

Melissa Gilbert apeluje o ochronę młodych aktorów
"Dzieciom należy pozwolić być dziećmi. Powinny mieć możliwość, by powiedzieć: 'nie'. Nie wolno narażać ich na ból fizyczny i emocjonalny. Nie powinny być głównym źródłem utrzymania rodziny. I na pewno nie powinno się ich śledzić z kamerami i telefonami" - kontynuowała aktorka.
Gilbert wezwała szefów studiów filmowych i platform streamingowych do działania. Zaapelowała także o darmową pomoc psychologiczną dla dziecięcych aktorów i wypracowanie sposobów, by chronić ich przed mediami. "Wiem, że coś należy zrobić. Mam przed oczami zdjęcie córki Hayden, która będzie dorastała bez swojej mamy. Ma jedenaście lat. Tyle samo, co ja, gdy zmarł mój ojciec" - zaznaczyła gwiazda "Domku na prerii". "Płaczę, gdy to piszę i chcę krzyczeć z całych sił: DOŚĆ".
Poważne zarzuty wobec męża Melissy Gilbert
Tekst aktorki został opublikowany siedem miesięcy po oskarżeniu jej męża Timothy'ego Busfielda o czterokrotne nieodpowiednie zachowanie przy osobie małoletniej na planie filmowym. Do przestępstw miało dojść w październiku 2022 roku i wrześniu 2023 roku. Proces w tej sprawie rozpocznie się w maju 2027 roku. Busfield nie przyznał się do winy. Jego żona wyznała w rozmowie z redakcją "Good Morning America" ze stycznia 2026 roku, że jest pewna oczyszczenia swojego męża ze wszystkich zarzutów.
Hayden Panettiere uzależniła się we wczesnych latach swej kariery
Panettiere mówiła o mrocznej stronie sławy między innymi w wywiadzie dla "People" z 2022 roku. "Byłam na szczycie i to zrujnowałam. [...] Kiedy myślałam, że jestem na dnie, tam otwierała się zapadnia" - wyznała, przyznając się do problemów z uzależnieniem.
W dalszej części rozmowy zdradziła, że pierwszy kontakt z zakazanymi substancjami miała w wieku 15 lat. Wówczas ktoś z jej reprezentujących ją osób dał jej "tabletki na szczęście", dzięki którym miała wypadać lepiej podczas wywiadów. "Nie miałam pojęcia, że to nie jest właściwe i że otwiera to drzwi do uzależnienia" - mówiła. Dodała, że na planie musiała uważać na swój stan. "Jednak poza nim traciłam kontrolę. Im byłam starsza, tym bardziej nie mogłam bez tego żyć".
Z kolei w swej wydanej w 2026 roku autobiografii "This Is Me: A Reckoning" wspominała o licznych przypadkach, w których jako nastoletnia gwiazda była traktowana przedmiotowo lub atakowana przez ważne osoby z branży rozrywkowej.












