Stodden przypomniała o krótkim filmie przy okazji prób zakazu małżeństw osób poniżej 18 roku życia, który ma niedługo być poddany pod głosowanie przez władze stanu Kalifornia. Celebrytka wskazuje na własne doświadczenia - gdy miała 16 lat, wyszła za 51-letniego wówczas Douga Hutchinsona, aktora znanego z roli Percy'ego Wetmore'a w "Zielonej mili" Franka Darabonta. Para rozwiodła się w 2021 roku. Stodden oskarżyła później swojego byłego męża o grooming.
Courtney Stodden szczerze o komediowym skeczu sprzed lat
We wpisie na swoim profilu na Instagramie Stodden przyznała, że im jest starsza, tym trudniej jej zrozumieć, co myśleli ludzie odpowiedzialni za skecz "Funny or Die". Opisała, że w klipie postać Alexandra dotykał ją nieodpowiednio telefonem komórkowym, mówiąc, że "ma tam lepszy sygnał". Później pojawiły się inne żarty o wiadomym zabarwieniu. Stodden zaznaczyła, że Alexander był jednym ze scenarzystów skeczu.

"Nie miałam 18 lat. Nie miałam prawnej władzy nad tym, czy chcę brać w tym udział. Kontrakty podpisywali dorośli. Wypłata poszła na konto Douga [Hutchinsona]. Produkcja szła do przodu. Byłam tam jedyną nastolatką i czułam się sama" - kontynuowała celebrytka.
"Nie widzę tam dowcipu. Widzę siedemnastolatkę, której ciało stało się tematem sprośnego dowcipu. Ludzie mówią mi, że wystąpiłam tam z własnego wyboru. Z prawnego punktu widzenia nie mogłam sama podjąć tej decyzji. O to mi chodzi. Nie mogę zmienić tego, co się wtedy stało. Nie potrafię jednak przestać zadawać sobie pytania: jak tylu dorosłych mogło patrzeć na tę sytuację i sądzić, że jest ona akceptowalna?" - podsumowała.
Jason Alexander odpowiedział Courtney Stodden
Portal TMZ zwrócił się do Alexandra z prośbą o komentarz. Reakcja aktora była jednoznaczna. "Patrzę na komediowy skecz z panią Stodden, w którym wziąłem udział w 2012 roku i zgadzam się całkowicie, że jest on niestosowny. Naprawdę żałuję. Przede wszystkim głęboko ubolewam nad krzywdą i cierpieniem, które zostały wywołane u pani Stodden przez to doświadczenie. Składam jej najszczersze przeprosiny" - czytamy w oświadczeniu, które opublikowało TMZ.







