"Gliniarze" są obecni na antenie Polsatu od 29 sierpnia 2016 roku. Serial od początku był budowany jako paradokument kryminalny, osadzony w Warszawie i oparty na pracy policyjnych zespołów rozwiązujących kolejne sprawy.
Przez lata format mocno się rozrósł - z produkcji o kilku parach funkcjonariuszy "Gliniarze" stali się jednym z najdłużej emitowanych codziennych seriali kryminalnych stacji. Widzowie od dawna czekali na premierę 21. sezonu, a my rozmawialiśmy z gwiazdami produkcji, by poznać jej największe tajemnice.
Piotr Mróz: najlepsze 10 lat pracy?
"Gliniarze" to niezaprzeczalnie jeden z chętniej oglądanych seriali codziennych, choć Piotr Mróz sugeruje, że całkiem możliwe, iż należy do najlepszych.
"Czuję się wyjątkowo, bo w tym roku mamy swój jubileusz, obchodzimy dziesięciolecie 'Gliniarzy' na antenie telewizji Polsat. Super, naprawdę! W dzisiejszych czasach, żeby seriale tak długo się utrzymywały, to jest jakiś fenomen, więc tym większa moja radość, że z sezonu na sezon utrzymujemy widza, a nawet powiększamy tę naszą widownię. Bardzo się cieszę, mam nadzieję i życzę sobie kolejnych dziesięciu lat" - powiedział w trakcie prezentacji jesiennej ramówki Polsatu.
Piotr Mróz od lat pracuje na planie serialu, ale czy w tej pracy wciąż może go coś zaskoczyć?
"Mamy bardzo dużo takich sytuacji. U nas osoby, które są tak zwanymi odtwórcami ról, to są bardzo często naturszczycy i są nieobliczalni. Nawet miałem taką sytuację w tym sezonie, że człowiek miał mnie po prostu rzucić na kanapę i mieliśmy udawać, że się szarpiemy. Zrobiliśmy próbę, rzeczywiście wszystko było okej. Jest syndrom czerwonej lampki - zapala się kamera, ludzie wiedzą, że jest ujęcie, i wpada w nich taka adrenalina, jakaś taka ekscytacja. I człowiek zamiast rzucić mnie na kanapę, to uderzył mnie z kolanka, uderzył mnie z łokcia w twarz! Całe szczęście, że zrobiłem unik i dopiero rzucił mnie na kanapę. Więc to jest operacja na organizmie żywym, tam się może wszystko wydarzyć. Uwielbiam te sytuacje, gdzie są dynamiczne akcje fizyczne" - opowiadał z ekscytacją Piotr Mróz.
A jakie emocje będą towarzyszyły widzom już tej jesieni w najnowszych odcinkach?
"Temperatura i adrenalina, adrenalina!" - usłyszeliśmy na koniec.
"Gliniarze": zaskakujące zalety pracy w serialu
W rozmowie z Interią Radosław Rutkowski podzielił się zaskakującymi historiami, które przydarzają mu się z powodu pracy na planie tak dobrze znanego serialu.
"W 'Gliniarzach' też jestem od samego początku, od pierwszego odcinka, co sprawia, że trochę przyzwyczaiłem się do tej codzienności. Muszę przyznać, że piastując rolę zawodu zaufania społecznego, jest się człowiekiem, który musi cały czas być gotowy na interakcje. Owszem, mam zniżki w warzywniaku na ogórki i to jest wspaniałe, natomiast dowiaduję się też bardzo często, że sąsiad wyrzuca śmieci ze złego kontenera i należy coś z tym zrobić" - opowiadał ze śmiechem.
Aktor zaznaczył także, że wraz z kolejnymi odcinkami w serialu zachodzą spore zmiany. Produkcja na naszych oczach zaczyna ewoluować.
"Trochę zmieniamy ten format, to znaczy mniej jesteśmy już tym produktem paradokumentalnym, a bardziej fabularnym. Znikają setki, a musimy więcej opowiedzieć obrazkiem, co naturalnie wymaga od nas też większej pracy. Więc trochę płyniemy w inną stronę, zobaczymy, co nam z tego wyjdzie".
"Gliniarze": kiedy nowe odcinki?
Nowy sezon "Gliniarzy" startuje 31 sierpnia i będzie emitowany o godzinie 15:55 od poniedziałku do piątku.









