Dom nad rozlewiskiem / Miłość nad rozlewiskiem / Życie nad rozlewiskiem

Cisza nad rozlewiskiem

Ocena
serialu
6,8
Niezły
Ocen: 567
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

W przyjaźni jest długodystansowcem

Joanna Brodzik, czyli Małgosia Jantar z "Życia nad rozlewiskiem", żartuje, że jako przyjaciółka jest... długodystansowcem. Choć grono jej prawdziwych przyjaciół nie jest duże, ci, którzy do niego należą, wiedzą, że na Joasię mogą liczyć w każdej sytuacji.


Reklama


Przyjaźń to dla Joanny Brodzik uczucie tak samo ważne jak miłość. Serialowa Małgosia Jantar z "Życia nad rozlewiskiem" twierdzi, że dla przyjaciół - tych sprawdzonych i lojalnych - gotowa byłaby na wiele wyrzeczeń. Choć Joanna zawiodła się na kilku ludziach, których nazywała przyjaciółmi, nigdy nie zwątpiła w potęgę prawdziwej przyjaźni. Do dziś pielęgnuje swe przyjaźnie z czasów, gdy chodziła do liceum, nie wyobraża sobie dnia bez rozmowy z najlepszą przyjaciółką...

- Mam naprawdę mnóstwo znajomych, ale niewielu prawdziwych przyjaciół - mówi Joanna Brodzik, a pytana, jakie osoby mają szansę zostać jej przyjaciółmi, bez wahania odpowiada, że przyjacielem nie można... zostać!

- Jest się nim lub nie. I to się od razu wie - twierdzi aktorka.

- Przyjaźń to nie tylko wspólne wypady na zakupy czy do kawiarni! To także umiejętność milczenia przez długi czas i podejmowania przerwanej rozmowy, to lojalność i szczerość wobec błędów i potknięć - mówi Joanna.

Nie jest tajemnicą, że najbliższą przyjaciółką Joanny Brodzik jest od wielu już lat dziennikarka radiowa i telewizyjna Marzena Rogalska. Obie żartują, że są długodystansowcami w przyjaźni i nic nie jest w stanie zagrozić temu, co je łączy.

- Jeśli można mówić, że się z kimś przyjaźnisz z jakiegoś powodu, to w przypadku Marzeny jest to jej niezwykła zdolność rozkochiwania w sobie ludzi, a potem podtrzymywania w piękny sposób tych kontaktów - powiedziała Joanna Brodzik w wywiadzie.

Joanna Brodzik nigdy nie zapomni, jak w czasie emisji "Magdy M." Marzena Rogalska organizowała "Świetlice Magdy M." - spotkania przyjaciółek, które razem oglądały premierowe odcinki serialu, a potem do białego rana dyskutowały o tym, co zdarzyło się w życiu bohaterów. Od tamtej pory Marzena jest dla Joanny jedną z najważniejszych osób na świecie.

- Gdyby nas zabrakło - mnie i ojca moich dzieci - byłabym gotowa właśnie Marzenie powierzyć wychowanie naszych chłopców. Więcej chyba na temat przyjaźni powiedzieć nie można - wyznała Joanna Brodzik w wywiadzie.

Agencja W. Impact
Dowiedz się więcej na temat: Nad rozlewiskiem | seriale | Joanna Brodzik

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje