Złotopolscy

Ocena
serialu
6,9
Niezły
Ocen: 389
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Odchodzi z serialu po 12 latach

Nie potrafi usiedzieć w miejscu. Wciąż żyje bardzo aktywnie. A jeśli już Anna Milewska poczuje zmęczenie, siada w swoim ogrodzie za domem na warszawskim Żoliborzu. Tam jest jej raj, oaza spokoju i miejsce wspomnień.

- To miejsce, które kocham. Każdy krzew i drzewo o czymś mi przypomina. Moi przyjaciele twierdzą, że to magiczny ogród - opowiada.

Reklama

Aktorka uwielbia siadać pod starym orzechem, na którym niegdyś razem z mężem Andrzejem Zawadą ustawiali domki dla ptaków.

- Mieszkają w nich wróble, sikorki i szpaki. I to od kilku pokoleń - mówi.

Pani Anna chętnie sięga pamięcią wstecz i opowiada o swoim szczęśliwym małżeństwie z wielkim himalaistą.

Rok temu napisała o nim książkę - "Życie z Zawadą".

- To opowieść o 47 latach wspólnego życia dwojga ludzi - charakteryzuje krótko.

Poznali się w polskich górach, ale to pan Andrzej zaraził swoją wybrankę wysokogórską pasją i choć na swoich wyprawach nie akceptował kobiet, z panią Anną było inaczej. Lubił kiedy była blisko. Sam zdobywał ośmiotysięczniki, a ona czekała na niego w bazie. Niejedne święta spędzili w namiocie u podnóża gór.

Ukochany odszedł 10 lat temu po ciężkiej walce z chorobą. A pani Annie zostały po nim wspaniałe wspomnienia, zdjęcia i... świerszcze.

- Wszystko zaczęło się od tego, że do pokoju w instytucie geofizyki, gdzie pracował mój mąż, wpadł taki świerszcz. Andrzej przyniósł go do domu. Owad nie należał do najurodziwszych, ale za to wydawał z siebie tak piękny dźwięk, że postanowiliśmy go zatrzymać. Stał się założycielem dużego rodu, bo świerszcze te mieszkają ze mną już od trzydziestu lat - opowiada z zachwytem.

Teraz przed aktorką kolejne trudne pożegnanie. Tym razem z dystyngowaną Julią z serialu "Złotopolscy".

- Żal, ale... decyzja została podjęta. Należy się z nią oswoić i żyć dalej. Mimo wszystko cieszyć się każdym kolejnym dniem - mówi ze smutkiem w głosie.

Na szczęście poza serialem Anna Milewska ma też swoje gościnne występy w teatrach i ukochaną poezję. Bo pisanie wierszy to jej wielka pasja. Kiedyś pisała do szuflady. Teraz ma na swoim koncie kilka tomików i ludzie upominają się o kolejne. Zapowiada, że już niebawem...

PK

Dowiedz się więcej na temat: Anna Milewska | Złotopolscy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje