The Following

The Following

Ocena
serialu
6,9
Niezły
Ocen: 12
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"The Following": Kolejny hit na polskich ekranach!

Kevin Bacon wciela się w Ryana Hardy'ego, byłego agenta FBI, który zmierzy się z demonami przeszłości. Jego największy wróg znów zaczyna zabijać i ma naśladowców.


Reklama

Mroczna i wciągająca opowieść o śmiertelnie niebezpiecznej zabawie w kotka i myszkę, między seryjnym mordercą a wymiarem sprawiedliwości.

Zabójca Joe Carroll (James Purefoy) ucieka z więzienia. FBI wzywa na pomoc byłego agenta Ryana Hardy'ego (Bacon), który już wcześniej przyskrzynił tego mordercę.

Szybko orientuje się, że jego przeciwnik zebrał grupę ślepo posłusznych mu naśladowców, chcących nauczyć się zabijać. Zdolnych poświęcić wszystko dla mistrza.

Rozpoczyna się szaleńczy pościg. Carroll jest o krok przed agentami i pozostawia za sobą krwawe ślady...

Zniszczony bohater

Kevin Bacon po raz pierwszy gra główną rolę w serialu. - Długo szukałem czegoś dla siebie w telewizji. Zajęło mi to cztery lata. Nie wpadłem na scenariusz "The Following" i nie powiedziałem: Jest! Chcę w nim zagrać. Akurat ten okazał się kombinacją czynników, na których mi zależało. Chodziło o twórcę serialu i złożoność postaci - zdradza gwiazdor w wywiadzie dla "Collidera".

- Pragnąłem zrobić coś heroicznego i zagrać kogoś zniszczonego przez życie. A tu igra się ze śmiercią. Wciągnęło mnie to - dodaje. Dlaczego tak zależało mu właśnie na takim bohaterze?

- Bo Hardy to ciekawa postać. Jego historię opowiada się dłużej niż w filmie. Lubię też szukać przeciwwagi dla cech bohatera, które widać na pierwszy rzut oka. Gdy jest zły, chwytam się okruchów człowieczeństwa. Jeśli to heros, wtedy nie chcę, by stał się superbohaterem. Myślę o jego pięcie achillesowej.

- Ryan, którego gram w "The Following", jest intrygujący ze względu na poczucie winy, z jakim żyje. Z cierpieniem wynikającym z popełnianych przez niego błędów. Kevin Williamson, producent serialu, powiedział mi, że Hardy to facet otoczony przez śmierć. Trupy pojawiały się wokół niego, zanim jeszcze poznał Joe. Ma za sobą bagaż koszmarnych doświadczeń i nietrafionych wyborów. Czego chcieć więcej? - przyznaje Bacon.

- Dodam, że wspaniale współpracuje mi się z Purefoy'em. Czasem mamy długie, intensywne dialogi - po dwie, trzy strony scenariusza. Atmosfera jest gęsta, a kończymy je tak szybko. Następne ujęcie, zmiana kamery i już. James ma świetny warsztat.

Miłosny haczyk

Jak ułoży się współpraca Ryana z FBI? - Początkowo obie strony żywią do siebie urazę. Zacznie się ciekawa ewolucja relacji Hardy'ego z Westonem (Shawn Ashmore). Jest jeszcze Claire (Natalie Zea).

Jego prawdziwa miłość i chyba najbardziej nieodpowiednia kobieta, w której mógł się zakochać. Jej mąż wbił mu nóż w serce i okazał się seryjnym mordercą. Jak to naprawić? Zobaczcie sami.

nex

Dowiedz się więcej na temat: The Following

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje