Prosto w serce

Ocena
serialu
7,5
Dobry
Ocen: 1217
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Dzięki matce pokona Panterę!

W setnym odcinku "Prosto w serce" nastąpi przełom w stosunkach między Moniką (Anna Mucha) a jej biologiczną matką Elżbietą (Agnieszka Wosińska). Sprawdź, czy dojdzie do wybaczenia i pojednania!

Zdradzamy, że w 100. odcinku "Prosto w serce" (emisja we wtorek 24 maja) przebywająca w szpitalu Elżbieta Milewska dowie się, że Monika jest bokserką. W efekcie tego pojawi się wśród publiczności w czasie jej walki z Panterą (Eliza Qodoos). Dzięki niej córka wygra pojedynek.

Reklama

Jak łatwo się domyślić, to Artur Sagowski (Filip Bobek) poinformuje Elżbietę, że jej córka jest zawodową bokserką i następnego dnia czeka ją walka z arcytrudną przeciwniczką. Do tego jeszcze siostra Dagmara (Barbara Lauks) uprzytomni jej, że Monika wie od lekarza, że stan Milewskiej jest bardzo ciężki. Elżbieta musi przejść poważną operację, ale chce, by przeprowadzono ją w klinice w Niemczech.

Dramatyczna walka

W tym momencie Elżbieta zacznie sobie zdawać sprawę, co Monika może o niej myśleć. Że jej pojawienie się nie jest bynajmniej bezinteresowne... Elżbieta uświadomi też sobie, że to wszystko może mieć wpływ na przebieg czekającej jej córkę walki. Postanowi jak najszybciej porozmawiać o tym z Moniką. To dlatego na własną prośbę wypisze się ze szpitala. Mimo że jej stan jest naprawdę ciężki, uda się do hali sportowej, w której Monika walczy z Panterą.

Niestety, Monika nie będzie w stanie skoncentrować się na pojedynku. Wszyscy gołym okiem zobaczą wyraźną przewagę Pantery. Bezradny Cezary (Grzegorz Małecki) da sobie spokój z dawaniem Monice wskazówek. Wygląda na to, że Pantera po raz drugi pokona Milewską. Gdy ta wyląduje na deskach, a sędzia zacznie ją wyliczać, pod sam ring podejdzie Elżbieta. Na jej widok Monika podniesie się z kolan. Z ruchu warg matki wyczyta wyznanie: "Kocham Cię, córeczko". I wtedy Monika odzyska wiarę we własne siły. Wstanie na nogi i ruszy do dalszej walki. Stanie się rzecz niemożliwa: Milewska pokona Panterę!

List z wyznaniem miłości

Elżbieta opuści halę przed końcem walki. Zdąży jeszcze wręczyć Arturowi list z prośbą, by przekazał go Monice.

- Nie wiem, od czego zacząć, kochanie... Boję się nazwać cię córką - napisze Elżbieta. - To takie ważne słowo. Bardzo się różnimy. Ty jesteś odważna i silna, a ja słaba i tchórzliwa. Drżę patrząc ci w oczy. Boję się otrzeć twoje łzy. Czuję się... pusta i przerażona, bo nie wiem, czy kiedykolwiek mi wybaczysz. Do tej pory nie wiem, jak mogłam cię porzucić. Ale znowu muszę to zrobić. Są takie chwile, kiedy trzeba pozamykać pewne sprawy, raz na zawsze. Mam nadzieję, że kiedyś mi wybaczysz. Kocham cię. Mama".

- Znikanie bez wyjaśnienia ma opanowane do perfekcji - tak Monika podsumuje swoją matkę.

- Czy Elżbieta kiedykolwiek wyjaśni Monice swoje zachowanie sprzed lat i uzyska jej przebaczenie?

Jesteś fanem tego serialu? Zarejestruj się w serwisie ŚwiatSeriali.pl i dodaj go do ulubionych, a otrzymasz od nas mailem informacje o każdym newsie na jego temat!

Agencja W. Impact
Dowiedz się więcej na temat: Prosto w serce

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje