Na Wspólnej

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 5562
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Co daje jej urodę?

Grażyna Wolszczak jest wyjątkowo zapracowana. Gra w serialach, występuje w filmach, prowadzi program telewizyjny, udziela się w wielu kampaniach prozdrowotnych i ciągle pięknie wygląda. Jak ona to robi?

Ostatnio wzrasta oglądalność programu "Przychodzi baba do lekarza", ktory pani prowadzi w Polsat Cafe. Jak pani to odbiera?

Reklama

- Nie jestem zdziwiona. W końcu, co jest w życiu najważniejsze? Nie pieniądze, nie miłość, tylko zdrowie! Bez tego nie można cieszyć się żadnymi przyjemnościami życia. Kobiety interesuje też uroda. Ale bez zdrowia uroda nie istnieje. Nie znam chorego, który dobrze wygląda.

Pani zawsze prowadziła taki zdrowy tryb życia?

- Nie miałam wyjścia! Moja mama była szkolną higienistką i miała kompletnego fioła na punkcie zdrowia. Nie wolno mi było na przykład jeść tych wszystkich "przysmaków", na które inne dzieci mogły sobie pozwolić. Pamiętam smak zakazanej i ukradkiem podjadanej pańskiej skórki i mojego największego przysmaku, oranżady w proszku. Jadło się ją na sucho, pycha!

A syna jak pani wychowywała? Równie restrykcyjnie jak mama?

- Nie. Pamiętam, jak mnie bolały te zakazy, więc chciałam mu tego oszczędzić. Coca-coli nigdy nie było w domu, ale jeśli Filip marzył o McDonaldzie, głównie zresztą z powodu zabawki, która dołączana jest do dziecięcego menu, to nie widziałam powodu, żeby mu tego marzenia nie spełnić. Sama też robię czasem odstępstwa od reguł i zjadam kawałek tortu na przyjęciu.

Pani życiowy partner dobrze znosi zdrową kuchnię? Mężczyźni nie wyobrażają sobie, jak można zastąpić sałatką czerwone mięso.

- Trochę wołowiny też trzeba czasem zjeść. A Cezarego (Harasimowicz, red.) moimi zasadami szybko zaraziłam, poszło łatwo. Bo, o ile ja jestem genetycznym chudzielcem i zawsze mogłam obżerać się bez większych konsekwencji, to on musi uważać. Pilnuje się więc co do ilości, ale też jakości jedzenia.

Jak to się stało, że aktorka prowadzi taki program?

- Myślę, że tu zaważył mój wizerunek osoby od lat propagującej zdrowy styl życia. Udzielałam się też w wielu kampaniach prozdrowotnych, walczących np. z cukrzycą czy białaczką.

I znajduje pani czas na seriale.

- Tak, gram w "Na Wspólnej" i w "Pierwszej miłości", gdzie niespodziewanie mój wątek się rozwinął. Niedługo dojdzie nowy serial "Galeria".

Rozmawiała Iwona Aleksandrowska

Dowiedz się więcej na temat: Grażyna Wolszczak | Na Wspólnej | Pierwsza miłość | seriale

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje