Na dobre i na złe

Ocena
serialu
8,9
Bardzo dobry
Ocen: 9946
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Na dobre i na złe": Małgorzata Foremniak kończy dziś 47 lat

Małgorzata Foremniak, czyli doktor Zofia Stankiewicz-Burska z "Na dobre i na złe", świętuje dzisiaj - 8 stycznia - swe 47. urodziny.


Reklama

Małgorzata Foremniak pochodzi z Jedlińska - małego miasteczka położonego w pobliżu Radomia. Jej mama pracowała w jedlińskiej aptece, a tata był dyrektorem tamtejszej szkoły. - Miałam piękne dzieciństwo! - wspominała w wywiadzie, dodając, że odkąd pamięta, chciała zostać aktorką.

- Do radomskiego liceum im. Kochanowskiego dojeżdżałam podmiejskim autobusem, marząc, by w przyszłości stanąć na scenie teatru i grać, grać, grać. Z naszego liceum aż cztery osoby zdawały do szkoły aktorskiej, ale tylko ja się dostałam - mówi zdobywczyni trzech Telekamer "Tele Tygodnia" i Złotej Telekamery.

Małgorzata Foremniak wybrała łódzką Filmówkę, bo zakochała się do szaleństwa w chłopaku, który po maturze zamierzał wyjechać na studia właśnie do Łodzi.

- W drodze na egzaminy zgubiłam wszystkie dokumenty i uznałam, że nie jest to dobry znak. A jednak zostałam przyjęta! - opowiada.

Studia kojarzą się Małgorzacie przede wszystkim z pracą i ogromną miłością do teatru, który dla jej rocznika był niemal świątynią. Po skończeniu szkoły postanowiła jednak na pewien czas zapomnieć o aktorstwie. Wyszła za mąż, wróciła do Radomia, urodziła córkę... - Nie umiałam długo wytrzymać bez teatru. Siedziałam w domu, ale gdy zamykałam oczy, widziałam scenę. Tęskniłam do zawodu, który kocham. Byłam szczęśliwa, kiedy dostałam angaż w radomskim teatrze. Podjęłam też pracę w regionalnej telewizji, ale bycie spikerką nie do końca mi odpowiadało - wspomina.

Właśnie wtedy w życiu młodziutkiej aktorki pojawił się Waldemar Dziki. Poszukiwał odtwórczyni głównej roli w serialu "Bank nie z tej ziemi" i - chociaż początkowo Małgorzaty Foremniak w ogóle nie brał pod uwagę - to właśnie ją zaangażował do swego nowego projektu. Serial cieszył się dużym powodzeniem, a rola Małgosi bardzo się podobała. Między aktorką (była już wówczas po rozwodzie z pierwszym mężem) i reżyserem nawiązało się uczucie, które przypieczętowane zostało ślubem. Ciekawostką jest, że jako żona Waldemara Dzikiego, Małgorzata Foremniak nigdy nie zagrała w żadnym jego projekcie!

Równocześnie z rolą w "Banku nie z tej ziemi" 26-letnia wówczas Małgosia dostała propozycję pracy w warszawskim Teatrze Kwadrat i ofertę zagrania jednej z głównych postaci w telenoweli "Radio Romans". Dopiero jednak rola w serialu "Na dobre i na złe" dała jej popularność, o jakiej marzą wszystkie aktorki.

- Popularność to sympatyczna sprawa, ale o kimś, kto jest popularny nie wolno bezwarunkowo mówić, że zrobił karierę. Trzeba umieć odróżnić popularność od kariery. Ta pierwsza występuje już wtedy, gdy się o kimś mówi. A ta druga? Myślę, że to komfort związany z faktem, że można pracować z ludźmi, z którymi chciałoby się pracować. Gdy aktor ma ten komfort, jest w stanie tworzyć wspaniałe rzeczy - mówi Małgorzata Foremniak, która za sprawą Zosi Stankiewicz z "Na dobre i na złe" niemal z dnia na dzień została gwiazdą.

Dziś Małgorzata Foremniak nie pracuje już tak intensywnie jak jeszcze kilka lat temu. Bardzo starannie dobiera role, przyjmując tylko te, które wydają się jej naprawdę ciekawe. Od kilku lat jest jurorką w programie "Mam talent", zajmuje się działalnością charytatywną... W 2014 roku będziemy ją mogli oglądać w filmie "Czerwony pająk" Marcina Koszałki i w kolejnej edycji show TVN.


Zajrzyjcie do naszej galerii. Zobaczcie, jak w ciągu ostatnich lat zmieniła się obchodząca dziś 47. urodziny Małgorzata Foremniak.

Agencja W. Impact

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje