M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 184013
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Postrzelony na służbie

Asia i Tomek znów zostaną wstawieni na ciężką próbę. Podczas akcji Chodakowski dostanie kulę w ramię!

Nieoczekiwanie szef Centralnego Biura Śledczego (Michał Wielewicki) poinformuje pracowników, że odchodzi na emeryturę, a jego następcą zostanie inspektor Karski (Krzysztof Kwiatkowski). Dla Chodakowskiego (Andrzej Młynarczyk) będzie to duży cios, bo sam liczył na awans i podwyżkę.

Reklama

Przy okazji Maryla (Izabela Kapiasova) wyzna przyjacielowi, że już nie spotyka się z nowym kolegą, bo ten ma opinię kobieciarza. Plotki na temat Karskiego potwierdzą się błyskawicznie.

Gdy Asia (Barbara Kurdej-Szatan) wpadnie do CBŚ, by zostawić klucze dla Tomka, natknie się przypadkiem na Jakuba, a ten znów zacznie z nią flirtować.

- Nie nudziłem się na waszym weselu - niby żartem rzuci do żony kumpla.

- Wcale... Wyobrażałem sobie... różne rzeczy.

Pierwsza akcja i...

Jeszcze tego samego dnia Karski będzie dowodził swoją pierwszą akcją.

- Mamy informacje od służb granicznych... - zapowie Tomkowi i Asi. - Przemyt na dużą skalę, znamy sprawę, boksujemy się z nimi od dawna. Tym razem papierosy, za pół miliona złotych, towar prawdopodobnie został ukryty w paletach z napojami owocowymi...

Niestety, podczas akcji zatrzymania przemytników na na warszawskiej Pradze nie wszystko pójdzie po myśli Karskiego. Niespodziewanie z pobliskiego garażu wyjedzie samochód. Prosto na Jakuba i Tomka. Rozlegną się strzały.

Karski sięgnie po broń. A Chodakowski przytomnie pchnie go i obaj upadną na ziemię.

Wielki niepokój

Kula draśnie Tomka w ramię... Samochód przemytników odjedzie z piskiem opon. Jakub pojedzie z Chodakowskim do szpitala.

Rana na szczęście nie okaże się groźna.

- Dzięki, zdaje się, że uratowałeś mi tyłek - powie Karski.

- Daj spokój, nie ma o czym mówić. Przypadek - odpowie Tomek. Wiadomość o postrzeleniu męża sparaliżuje Asię. Po powrocie do domu policjant będzie musiał pocieszać przerażoną żonę.

- Za tydzień, dwa będzie po sprawie.

- Umarłabym, gdyby coś ci się stało - wyzna Asia.

- Wszystko będzie dobrze - zapewni poruszony Chodakowski.

a.im

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje