M jak miłość

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 193231
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Koniec sielanki

Już wkrótce grana przez Małgorzatę Pieńkowską Maria Zduńska z "M jak miłość" urodzi dziecko. Nie obędzie się jednak bez komplikacji. Jej rodzinie ponownie zagrozi szaleniec.

Musiała przejść prawdziwe piekło, by uśmiechnęło się do niej szczęście. Teraz, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym aktorki nadszedł czas na miłość i spokój.

Reklama

Kiedy kilka lat temu Małgorzata Pieńkowska zachorowała na raka, operacje i chemia doszczętnie zniszczyły jej organizm, a aktorka musiała nawet chodzić w specjalnie dobranej peruce. Na domiar złego zaraz potem rozpadło się jej małżeństwo. Po czternastu latach wspólnego życia rozstała się z mężem, aktorem i dziennikarzem, Jackiem Sobalą. Plotkowano, że przyczyną rozwodu był trudny charakter mężczyzny. Mimo że została sama z dzieckiem, nie poddała się. Często w wywiadach wspomina, że choroba dała jej drugie życie.

"Czuję, że się zmieniłam. Moja przemiana polega też na tym, że nie muszę już być we wszystkim najlepsza. Odpuszczam sobie. I nie każdy musi mnie akceptować. Pozwalam sobie nawet na wrogów" - deklaruje aktorka.

Te przeżycia umocniły ją na tyle, by ponad rok temu, kiedy na jej drodze stanął Andrzej Ners, dyrektor jednej ze stołecznych spółek miejskich w Warszawie, gwiazda dała szczęściu szansę. Znana z dyskrecji aktorka twierdzi co prawda, że z Nersem łączy ją tylko przyjaźń, jednak fotoreporterzy wielokrotnie przyłapali parę na wymianie czułych gestów.

Nie inaczej było z postacią Marii Zduńskiej, w którą aktorka wciela się od ponad ośmiu lat w "M jak miłość". Kiedy jej pierwszy serialowy mąż, Krzysztof (Cezary Morawski) zmarł na zawał, wydawało się, że szczęście na dobre opuściło kobietę. Ale wkrótce w jej życiu pojawił się Artur Rogowski (Robert Moskwa), lekarz pracujący w tej samej przychodni, co Maria. Mężczyzna długo musiał walczyć o jej uczucie. Kiedy wyglądało na to, że wszystko dobrze się zakończy, w dniu ślubu z Andrzejem, Zduńska została porwana przez swojego psychopatycznego wielbiciela Aleksandra Radosza (Mariusz Zalejski).

Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i Marii udało się wrócić do męża. Teraz oboje mają kolejny powód do radości, okazało się, że już wkrótce przyjdzie na świat ich dziecko - córeczka.

Niestety jak to w życiu bywa obok chwil szczęścia zdarzają się też i niemiłe sytuacje. Rodzinie Rogowskich znów zagrozi niezrównoważony Radosz. Zdenerwowany Artur postanowi interweniować. Spotka się z szaleńcem i powie, że jeśli ten znów zbliży się do Marii, to powiadomi o tym policję. A później zapowiada, że jak nie zniknie z życia jego rodziny, to po prostu go zabije.

Czy Radoszowi uda się zniszczyć rodzinną sielankę? Dowiemy się już wkrótce.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje