Linia życia

Ocena
serialu
8,5
Bardzo dobry
Ocen: 338
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Na scenie od przedszkola

Aleksandra Hamkało najczęściej gra nastolatki, ale marzy o bardziej zaskakujących rolach. Dużo pracuje, bo jak mówi, nie ma w kalendarzu miejsca na nudę.

To prawda, że przed kamerą stanęła pani w wieku trzech lat?

Reklama

- Tak, wystąpiłam w jednej z pierwszych reklam Lotto. Kiedy byłam jeszcze w przedszkolu, trafiłam do teatru, gdzie grałam przez kilka lat w trzech spektaklach. Potem pojawiła się propozycja głównej roli w filmie dla dzieci "Odlotowe wakacje". Ta dobra passa nie przeminęła. Gram regularnie do dziś. I jednocześnie studiuję w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej we Wrocławiu.

Jakie role są pani najbliższe?

- Ze względu na warunki fizyczne wciąż gram nastolatki. Szkoła teatralna pozwala mi jednak rozwijać się aktorsko w wielu innych, mniej oczywistych kierunkach. W pracy staram się trafnie interpretować polecenia reżyserów, ale też przy każdym zadaniu dodawać kawałeczek siebie. To, jakimi kolorami ubarwię daną bohaterkę, zależy tylko ode mnie.

W "Linii życia" gra pani Alicję Grabowską, która wielu widzów irytuje.

- Ala nie jest głupia, ale myślę, że brakuje jej życiowego doświadczenia i odrobiny empatii. Dla mnie jako aktorki największą trudnością jest podążanie za jej logiką, która nie zawsze pokrywa się z moją. Często, z czystej niedojrzałości, robi rzeczy nierozsądne lub krzywdzące innych. Wtedy muszę przypomnieć sobie, jak to było, kiedy miałam szesnaście lat i też wydawało mi się, że jestem pępkiem świata.

A co Pani lubi robić po pracy?

- Najlepiej odstresowuje mnie gotowanie. Starannie dobieram produkty i cały czas uzupełniam domową kolekcję przypraw. Jestem też zapaloną kinomanką i filmy "pożeram" hurtowo. Latem wyciągam z garażu mój piękny rower, a zimą zamieniam go na snowboard. Słucham też sporo muzycznych nowości. Koncerty rodzimych i zagranicznych raperów, DJ-sety wypełnione najnowszą elektroniką - to moje sposoby na udaną imprezę. Nie mam w kalendarzu miejsca na nudę.

Rozmawiał: Artur Krasicki.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje