Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,8
Bardzo dobry
Ocen: 1438
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Kultowe seriale: Serialowe perypetie pisarza

To jemu porucznik Borewicz zawdzięcza najbardziej wyraziste cechy charakteru, to on opisał przygody Grubego i Majki Skowron, a także stworzył na potrzeby serialu bardzo wiarygodne postacie dyrektorów okresu PRL-u. Prawie każdy serial według scenariusza Aleksandra Minkowskiego zdobywał uznanie telewidzów.


Reklama

Najczęściej, jak w przypadku "Szaleństwa Majki Skowron", sam dokonywał scenariuszowych adaptacji własnych powieści. Pisał też scenariusze seriali na zamówienie Telewizji Polskiej.

W przypadku "07 zgłoś się" było inaczej. Pod pseudonimem napisał książkę o milicjancie działającym pod przykrywką. Jego bohater to arogancki i bezczelny podrywacz. Jest przystojny i odważny. Lubi słowne gierki i celne riposty - wypisz wymaluj porucznik Sławomir Borewicz. Postać spodobała się reżyserowi Krzysztofowi Szmagierowi, ale nie mógł... znaleźć autora, który napisał powieść "Major opóźnia akcję".

Autor pilnie poszukiwany

A oto co ma do powiedzenia na temat okoliczności narodzin porucznika Borewicza pisarz Aleksander Minkowski:

- Kiedy byłem względnie młodym pisarzem, wydawnictwo "Iskry" ogłosiło konkurs na współczesną powieść kryminalną. Wtedy jeszcze dość często osobom zaproszonym do udziału w takich konkursach płacono wadia. Były to pieniądze płacone właściwie za nic, za sam udział. Rozliczenie wadium następowało po dostarczeniu tekstu określonego w regulaminie konkursu. "Iskry" zaproponowały mi wadium, a ja to przyjąłem. Tuż przed upływem terminu konkursu dotarło do mnie, że jeśli czegoś nie napiszę, wadium trzeba będzie oddać. I napisałem taką książeczkę, w której sam pomysł wydał mi się interesujący. Pisałem ją w pierwszej osobie, jako przestępca, który wchodzi do gangu. Dopiero na końcu okazuje się, że nie jestem przestępcą, lecz milicjantem przysłanym do rozwalenia tego gangu. Taka zmyłka.

- Zagadką w tym wszystkim nie była afera kryminalna, która jest dosyć banalna. Sprawę z tym paczkami z krempliną wziąłem chyba z gazety. Takie rzeczy wtedy się działy. W tym przedsięwzięciu interesowała mnie postać głównego bohatera. Nie bawiły mnie historie z milicjantami, które wówczas ukazywały się na rynku. Mimo że wspomniałem już o okolicznościach powstania tej opowieści, chciałem zrobić coś innego. Nazwałem to "Major opóźnia akcję". Ale jakoś głupio mi było podpisać się swoim nazwiskiem. Wymyśliłem sobie pseudonim Marcin Dor i posłałem powieść na ten konkurs. Chyba nawet dostałem jakąś nagrodę za tę książkę, ale zastrzegłem sobie, żeby wydawca nie wyjawiał autora. Książka bardzo ładnie się rozeszła w popularnej wtedy serii ze srebrnym kluczykiem. 

- Minęło kilka lat... Wpadłem do redakcji filmowej telewizji akurat w momencie, w którym gwałtownie szukano autora Marcina Dora. Poszukiwano go dość gorączkowo, bo Krzysztof Szmagier zamierzał na podstawie tej książki zrobić pierwszy odcinek serialu. W "Iskrach" zaginęła dokumentacja i w związku z tym w wydawnictwie nie wiedzieli, kto to był Marcin Dor. Założyłem się o pół litra, że tego autora znajdę. Przyniosłem umowę i pokazałem panom z telewizji. Wygrałem pół litra i sprzedałem Krzysiowi Szmagierowi prawa. Dałem mu wolną rękę co do wszelkich zmian w czasie adaptacji. Nie mogłem współpracować przy scenariuszu, bo byłem chory i leżałem w szpitalu. 

Na podstawie opowiadania Aleksandra Minkowskiego powstał jeszcze jeden odcinek "07 zgłoś się" - "Skok śmierci".

Nie śmiejcie się z grubego!

Ponad 40 lat temu odbyła się premierowa emisja serialu dla dzieci i młodzieży "Gruby" w reżyserii Wojciecha Fiwka. Siedmioodcinkowy serial powstał na podstawie powieści Aleksandra Minkowskiego, który napisał również scenariusz do tej produkcji.

Jest to opowieść o przygodach kilku uczniów z małego miasteczka na Ziemiach Odzyskanych, którzy tuż po wojnie przybyli w nowe miejsce zamieszkania. W tytułowego Grubego, chłopca z dużą nadwagą, wciela się Mariusz Kozłowski. Jest to serial lubiany i pamiętany przez widzów, a na tle dzisiejszej mizerii polskich produkcji dla dzieci i młodzieży, wciąż nie traci blasku. Zwracając się do Aleksandra Minkowskiego o wyjawienie genezy serialu i książki, nawet nie podejrzewałem, że w tej pozornie niewinnej opowieści dla młodzieży autor zawarł część swojej biografii i osobisty dramat. W 1946 roku Aleksander Minkowski powrócił do Polski z Syberii. Wygłodzonego dzieciaka zaskoczyła dostępność jedzenia. Nie wierzył, że taki stan potrwa długo.

Przyszły pisarz budził się w nocy i biegł do kuchni, by sprawdzić, czy mu się nie śniło, że tam jest wciąż dostępne jedzenie.

- Objadałem się i w dzień, i w nocy - opowiada pisarz.

- Przez dwa wakacyjne miesiące monstrualnie utyłem. Stałem się pośmiewiskiem, bo otyłość to takie śmieszne kalectwo, a dzieci są okrutne. Do dziś pisarz (80 lat), który w wieku męskim stał się wziętym (i szczupłym) autorem, bardzo nerwowo reaguje na śmiech za plecami. O wiele gorzej ułożyło się życie grubemu chłopcu, który zagrał w serialu. Ale to już inna historia.

Gierek prosi o dokrętkę

Premierowa emisja "Dyrektorów" rozpoczęła się w grudniu 1975 roku. Dziś serial jest już trochę zapomniany, ale w momencie emisji był wielkim przebojem. Przypomnijmy, że - zgodnie z tytułem - opowiadał historie dyrektorów dużego i ważnego zakładu przemysłowego "gdzieś w Polsce". Na przestrzeni lat 1957-1972 wraz z krajem zmieniają się kolejni dyrektorzy. W ostatnim odcinku ukazane jest przejęcie rządów przez Edwarda Gierka, z którym wszyscy wiążą ogromne nadzieje.

Dziś możemy zdradzić mało znany fakt, że ówczesna najważniejsza osoba w państwie nie tylko zainteresowała się serialem przed emisją, ale też miała wpływ na jego ostateczny kształt. Scenariusz "Dyrektorów" napisał Aleksander Minkowski z Andrzejem Szypulskim, współscenarzystą "Stawki większej niż życie".

Pewnego dnia Aleksander Minkowski odebrał telefon od Macieja Szczepańskiego, ówczesnego wszechwładnego prezesa TVP. Prezes powiedział, że serial spodobał się Gierkowi, ale prosi o dokręcenie jeszcze jednego odcinka, w którym "w dramatycznych okolicznościach zostanie pokazana iskierka nadziei". Tak tę sytuację relacjonuje po latach Aleksander Minkowski:

- Nic z tego, odparłem już w czasie rozmowy w gabinecie prezesa, Szypulski włóczy się gdzieś po Hiszpanii, a ja bez niego nie mam prawa. - Jednak Szczepański nie odpuszczał. Powiedział, że nie wyjdę z jego gabinetu, dopóki się nie zgodzę. Muszę przyznać, że potrafił przekonywać. Ostatecznie padłem i scenariusz powstał w ciągu 48 godzin, z których tylko dwie przespałem.

Przyjaciele z innej epoki

Młodszemu pokoleniu tytuł "Przyjaciele" kojarzy się z zabawnym i przebojowym amerykańskim sitcomem. Starsi telewidzowie w Polsce i... Francji pamiętają polski serial pod takim tytułem, który budził zupełnie przeciwne nastroje niż jego amerykański "imiennik".

Serial wyprodukowany w 1979 roku miał premierę dopiero w 1981 roku, gdy pod wpływem rewolty w kraju cenzura zaczęła dopuszczać do emisji niektórych programów i produkcji filmowych, które wcześniej nie miały szans na ekranowy byt. "Przyjaciele" to dramat młodych zetempowców, oszukanych i wystawionych do wiatru przez historię.

Zamieszanie, jakie panowało w 1981 roku w Polsce, sprawiło, że "Przyjaciół" sprzedano francuskiej telewizji. Gdy Francuzi dowiedzieli się, że serial nie będzie emitowany w Polsce, zapowiedzieli prapremierę u siebie. Rozpętała się afera. Decyzją Biura Politycznego postanowiono cofnąć transakcję, nawet płacąc słone odszkodowanie.

W trakcie całego zamieszania Andrzej Kostenko, reżyser "Przyjaciół", przebywał w Paryżu.

- Dzwoni do mnie załamany Kostenko - opowiada Aleksander Minkowski - i sugeruje jakieś działania. Poprosiłem o audiencję u ministra spraw zagranicznych. Był nim wtedy Stefan Olszowski. Przyjął mnie. Powiedziałem, że niedopuszczenie do emisji na Zachodzie to ogon pod siebie; przyznanie się publiczne, że fabularna historia trzech chłopców wywołała panikę władzy. Dopiero rozpisze się prasa francuska, i nie tylko! Dopiero będzie afera! Kto daje i odbiera... - zakończyłem - Olszowski po krótkim namyśle powiedział: "Nie mamy ochoty na piekło. Cofniemy zakaz".

Emisja serialu we Francji zaczęła się 13 grudnia 1982 roku. Recenzje były znakomite.  


Karol Borowy

Agencja W. Impact

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje