Klub szalonych dziewic

Ocena
serialu
7,4
Dobry
Ocen: 424
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Wraca do pracy z dzieckiem u boku

Los lubi płatać figle, a życie - wywracać się do góry nogami. Czy Anna Przybylska poradzi sobie w nowej sytuacji?

Byli idealną parą, jak w filmie. Ona, Anna Przybylska - śliczna aktorka, Marylka ze "Złotopolskich", i on, Jarosław Bieniuk - wielki, silny mężczyzna, zawodowy piłkarz.

Reklama

Ona trochę grała, ale bardziej zajmowała się dziećmi i domem. On - robił sportową karierę i zarabiał duże pieniądze. Nagle nastąpił zwrot.

Jak zawsze: poszło o kasę. Jarosław Bieniuk gra w Widzewie, który ma spore kłopoty finansowe. Pogłoski mówią o milionowych zaległościach!

Władze klubu uspokajają, że to chwilowe tarapaty, ale nie wszyscy w to wierzą. Zaraz nowy sezon, a nie wiadomo, gdzie - i czy w ogóle - Bieniuk będzie grał.

Przybylska często mówiła, jak dobrze sobie radzi w roli kobiety, dla której dzieci, dom i mąż są najważniejsze. Rezygnowała z propozycji filmowych, bo wolała siedzieć w Turcji, gdzie piłkę kopał jej mąż. - To dobre dla jego kariery - powtarzała.

Teraz wydaje się, że zagraża jej los Ilony Felicjańskiej, która z pięknej żony biznesmena zmieniła się w jedyną żywicielkę rodziny. Miejmy jednak nadzieję, że Przybylskiej taki los nie grozi.

Ostatnio Ania głośno powiedziała, że tyle lat zajmowała się dziećmi, więc liczy, iż teraz Jarek zajmie się domem. Ona będzie się realizować! I zarabiać.

Pierwsze kroki w tym kierunku aktorka już poczyniła, wzięła trzymiesięcznego Jasia i przyjechała do Warszawy zarabiać na dom. Podpisała umowę na udział w filmie "Sęp" Eugeniusza Korina. A Bieniuk został w Łodzi z dwójką starszych dzieci: Oliwią i Szymonem.

- Mam dużo siły, trudno mnie złamać. Padam, wstaję, padam, wstaję... Może dlatego, że jestem bardzo kompromisowa. Ale potrafię być też diabłem - grozi młoda matka.

Jak widać znudziła jej się rola potulnej żonki i dała temu wyraz w programie Jolanty Pieńkowskiej "Druga strona medalu".

Jarosław Bieniuk powinien wziąć sobie do serca te ostrzeżenia i zabrać się za jakąś robotę. Ania ma słodkie czarne oczęta i niewinną minkę, ale na pewno nie odpuści. Liczy, że ojciec jej dzieci znajdzie pracę. I najlepiej, żeby była to praca w Warszawie lub Trójmieście, bo z tymi miastami gwiazda związana jest najmocniej.

Dowiedz się więcej na temat: Anna Przybylska | Klub szalonych dziewic | Złotopolscy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje