Klan

Ocena
serialu
7,3
Dobry
Ocen: 4315
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Seks? Gorąco polecam!

Oto kwestionariusz osobowy Anny Powierzy, czyli serialowej Czesi z "Klanu".

Nie potrafię obyć się bez... kawy z rana.

Reklama

Pierwsza miłość kojarzy mi się z... Ach, to było szaleństwo. Totalny bezkrytycyzm, oparty na "zawsze" i "nigdy", oraz na braku najmniejszej wątpliwości. Teraz kojarzy mi się to jedynie z potworną głupotą.

U mężczyzn najbardziej pociąga mnie... Poczucie humoru, zwłaszcza błyskotliwe. I wiedza. A już do kompletnego obłędu dochodzę wtedy, gdy są o niebo mądrzejsi ode mnie.

Nie znoszę natomiast... Snobów, snobów i jeszcze raz: snobów. Oraz takich, którzy w łazience spędzają więcej czasu ode mnie.

Mój sposób na chandrę to... Las. Idę na spacer, gdy mam zły humor, problem do rozwiązania albo po prostu, gdy nie mam pomysłu na prezent. Zawsze pomaga.

Najbardziej lubię... Spacer po lesie na koniu, oczywiście, i w dobrym towarzystwie.

Chciałabym w sobie zmienić... Raczej nie odmówiłabym, gdybym mogła być mądrzejsza, piękniejsza i ze zdecydowanie lepszym charakterem. Ale z drugiej strony... Po lawinie kompleksów w nastoletnim wieku już się otrząsnęłam i nawet dałam radę siebie polubić, dlatego ostateczna odpowiedź brzmi: nic.

Moja główna zaleta to... Nie wiem. Mam ich kilka, ale nie wiem, którą lubię najbardziej. Punktualność mogłaby się cieszyć największym uznaniem otoczenia, ale za tą akurat sama nie przepadam. Zawsze i wszędzie, na wszystkich muszę czekać, co osobiście potwornie mnie irytuje.

Jeśli chodzi o pieniądze, to jestem... zdania, że lepiej je mieć.

Moje motto to... Rany. Zdaje się, że przeżywam życie, nie posiadając żadnego motta! Obiecuję, że się nad tym zastanowię. Następnym razem może uda mi się jakieś mieć.

Najbardziej zawiodłam się na... Niestety, jeśli już się zawodzę, to przeważnie na sobie. Nawet wtedy, gdy ktoś zawiedzie moje zaufanie, to wynika to z tego, że przecież sama, osobiście mu je przecież dałam...

Nie wyjdę z domu bez... Ja, niestety, wyjdę. Nawet bez kluczy. Całe szczęście, że zwykle trzymam je w tandemie z tymi do samochodu - inaczej mogłabym pozostawić dom otwarty na oścież i nawet nie zwrócić na to uwagi. Gdy nie uda mi się dostać do samochodu, zawracam i zwykle wtedy zabieram przy okazji całą zapomnianą resztę.

Nie zasnę bez... Książki. Nawet, gdy padam z nóg, muszę przeczytać choćby pół strony. Dramat jest wtedy, gdy trafię na interesującą. Wtedy nie zasnę, zanim jej nie skończę.

Małżeństwo to dla mnie... hm. Sprawa, która, póki co, kompletnie mnie nie dotyczy.

Mam ochotę na... Jest rano, toteż niech będzie, że kawę.

Chciałabym być... Nie, nie chciałabym. Licho wie, jakie ci inni maja problemy, mogłabym się wpakować w niezłe bagno.

Brzydzę się... Kłamstwem. Głupotą. I pająkami.

Stan mojego umysłu to... Oj. Brak diagnozy.

Najbardziej żałuję... Myślę, że w kilku momentach mojego życia naprawdę mogłam być milsza.

Największym nieszczęściem byłoby dla mnie... Gdybym oślepła, bo wtedy nie byłabym w stanie czytać. Teraz trochę nadziei dają mi jedynie audiobooki. Gorąco popieram ten przemysł, żeby, jakby co, nagrali mi tych książek jak najwięcej...

Czuję satysfakcję, gdy... Uda mi się zrobić coś, czego wcześniej zrobić nie umiałam. Albo pokonam swoją słabość, swój strach. Również wtedy, gdy zdążę ugryźć się w język - wtedy to znaczy, że jednak mam niejakie sukcesy w pracy nad charakterem, a to cieszy, naprawdę cieszy.

Najbardziej stresuje mnie... gdy stojąc w korku, spóźniam się do pracy. Nie potrzebuję wtedy skoków hormonalnych, by wpaść w porządną histerię.

Seks to dla mnie... Niezawodny sposób na miłe spędzenie czasu. Gorąco polecam.

Zawsze znajdę czas na... zatankowanie samochodu. a jak nie znajdę, przysięgam. Zawsze głęboko tego żałuję i obiecuje sobie, że nigdy więcej...

Boję się... Wysokości. Potwornie.

Zazdroszczę... Ułożonego, stabilnego życia, z pracą od 9 do 17, stałą pensją, regularnie wpływającą na konto, kinem w każdą sobotę i coniedzielnym obiadem rodzinnym. Serio. Tego zazdroszczę. Tym bardziej, że mam wrażenie, że ja kompletnie nie umiałabym tak żyć.

Podziwiam... akwizytorów religijnych. Łażą od domu do domu nawet w kiepską pogodę!

Nienawidzę... tego, że z uporem maniaka cały czas przychodzą do mnie. Czy ja mogę skorzystać z okazji i za pośrednictwem mediów powiedzieć: dziękuję bardzo, raz na zawsze nie?

Szczęście to dla mnie... Czuję, że byłoby jak narkotyk. Uzależniłabym się tak bardzo, że w ogóle nie byłabym w stanie przestać. Być może dobrze, że nie jest dostępne na rynku, bo przepuściłabym niejedną fortunę.

Największy wpływ wywarł na mnie... Ostatnio film "wyjście przez sklep z pamiątkami". przerażający. Porażający. I boleśnie podsumowujący nasze czasy.

Chciałabym mieszkać w... Kraju, w którym nie żyje się tak trudno, w domu, w którym nie przeciekają rynny, a za sąsiadów poproszę ludzi, którzy są w stanie uciszyć swojego psa, żeby już tak nie wył przez większą część nocy.

Gdybym miała się porównać do jakiegoś zwierzęcia, byłby to... Koń. Miły, grzeczny i ułożony, ale jak coś nie tak, potrafi i ugryźć, i kopnąć.

Moje największe, ukryte pragnienie... najmocniej przepraszam, ale ukryte pozostanie.

Gdy mówią o mnie "gwiazda" to... Oj, nie lubię. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że robią sobie ze mnie jaja. Być może dlatego, że kiedyś w ten sposób mówił tak do mnie mój nauczyciel matematyki, a potem nieodmiennie stawiał mi pałę...

Agencja W. Impact
Dowiedz się więcej na temat: Anna Powierza | Klan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje