Desperate Housewives

Gotowe na wszystko

Ocena
serialu
7,8
Dobry
Ocen: 386
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Serialowe heroiny

Ten, kto wymyślił przysłowie, że to "mężczyzna jest głową rodziny, a kobieta szyją", grubo się pomylił. A już na pewno nie widział wielu seriali, gdzie to "babki" rządziły familią i zawsze osiągały swoje cele - niezależnie od tego, czy była to śmierć małżonka, czy chwila spokoju na kanapie z nowym odcinkiem "The Oprah Winfrey Show".

Do napisania tego artykułu zainspirowała nas reakcja fanów na ostatni odcinek serialu "Trawka". Finał serialu jasno ukazał, że kobiety to także "silna płeć". Do tego niepokorna i charakterna - w sam raz na ciekawą bohaterkę pierwszego planu.

Reklama

Ponieważ cierpimy na deficyt zapadających w pamięć żeńskich odmian macho, postanowiliśmy oddać skromny hołd tym kobietom, które naszym skromnym zdaniem zostawiły ślad w popkulturze. Mamy nadzieję, że inspirujący. Zacznijmy zatem od źródła dyskusji:

Machiavelli na szpilkach

Nancy Botwin/"Trawka"

Akcja serialu "Trawka" rozpoczyna się w momencie śmierci męża głównej bohaterki, który zapewniał rodzinie stały dopływ pieniędzy. Chcąc nie chcąc, Nancy, z wygodnickiej mieszczki z przedmieść, przeistacza się wówczas w głowę rodziny. Na szczęście konsumpcyjna kultura suburbiów nie odebrała jej resztek kreatywnego myślenia - wręcz przeciwnie - podsunęła pomysł na nowy "zawód".

Kobieta z dnia na dzień staje się dilerką marihuany. Jednak w zmaskulinizowanym świecie sprzedawców narkotyków nie jej płeć jest problemem, a sytuacja rodzinna - wdowa z dwójką dorastających chłopców.

Jeśli popularna gra komputerowa symulująca życie - "SIMS" - zawierałaby powyższy wariant scenariusza, niejeden z was już na tym levelu zaliczyłby klasycznego "epic faila". Natomiast dla Jenji Kohan (twórczyni serialu "Trawka") był to zaledwie punkt wyjścia do świetnej opowieści o tzw. american life style oraz o miejscu (a raczej jego braku) kobiet w społecznym systemie - nawet jeśli, prześmiewczo, jest to system dystrybucji nielegalnych substancji psychoaktywnych.

Nancy Botwin posiada większość cech superbohatera - jest mądra, innowacyjna, odważna. Czasem też strzeli z kuszy czy "pociągnie z główki". Wdaje się w układy z największymi mafijnymi bossami - jednego nawet uwodzi i doprowadza do ołtarza - nigdy nie zapominając o swym kolejnym atucie, czyli o kobiecości.

Botwin ma też nieco amoralne podejście do świata - pozwala nastoletnim dzieciom pomagać jej w "biznesie" albo ucieka przed gangsterami z niemowlęciem przy ramieniu. Nie jest czystym przykładem makiawelizmu wcielonego, ale jego esencji - Nancy ma wszystkie cnoty virtu: umiejętność podejmowania decyzji, szybkość działania, energia, intuicja.

Według renesansowego filozofa, te sprawności pomagają człowiekowi być panem własnego losu, którym jednak w dużej części rządzi przypadek - fortuna.

Właśnie te opozycje napędzają akcję serialu "Trawka", dając Nancy kolejne okazje do testowania swej heroiczności.

Dobra żona marnotrawna

Peggy Bundy/"Świat według Bundych"

Tę "rudą małpę" pamięta chyba każdy. Natapirowany kok, papieros w ustach i niewyparzony język, w szczególności wobec męża - bogu ducha winnego sprzedawcy butów. Nie lubi się przemęczać - dlatego nie pracuje i nie dba o dom, o dzieci ani o małżonka.

Peggy zależy bardziej na słodyczach i oglądaniu telewizji niż na wychowywaniu swoich pociech. Zdaje się, że urodziła je tylko po to, by powiększyć grono rodzinnych niewolników. Mąż Al, dzieci Kelly i Bud, łącznie z zaprzyjaźnionymi sąsiadami: Marcy i Stevem (który po swojej ucieczce został zastąpiony przez Jeffersona), wiedzieli, że z tą rudą nie wygrają.

Panowie nawet próbowali przełamać matriarchat, zakładając Klub NO MA'AM (dosłownie: "National Organization of Men Against Amazonian Masterhood"), którego celem jest walka z kobietami panującymi w całym społeczeństwie. Oczywiście z mizernym skutkiem.

Peggy często neguje potrzeby swoich bliskich, nawet te czysto fizyczne, jak głód, i po wyduszeniu ostatniego grosza z marnej pensji Ala biega na hedonistyczne rozrywki w gronie koleżanek, takie jak na przykład kupowanie jaskrawych ubrań czy ogromnych ilości cukierków!

Skąd zatem u Peggy taka figura? No cóż, od czego są nasi mężowie? Od seksu! Peggy co noc - różnymi sposobami - namawia swojego do intymnych igraszek.

Niczym bohater nowotestamentowej przypowieści Peggy lubi prowadzić wystawne życie, dogadzać swej duszy i ciału, ale potrafi też przyznać się do błędu i czasem nawet zrobić coś dla łaskawej rodziny. Chociażby doskonale trzymać ją w ryzach. Wszelkimi sposobami.

Sexia Hestia

Susan Mayer-Delfino/"Gotowe na wszystko"

Właściwie to każda z bohaterek tego serialu zasługuje na miano heroiny. "Gotowe na wszystko" mają siedem sezonów i w każdym z nich kobiety z Wisteria Lane musiały poradzić sobie z poważną traumą w życiu: Lynette miała raka, mąż Gabrielle siedział w więzieniu, Bree, po nagłej śmierci małżonka, wiązała się z psychopatami...

Obecnie przyszedł czas na Susan. Kobieta była dotychczas uosobieniem optymizmu, ale spokrewnionego z infantylizmem. I choć w walce o laur bohaterskości ta szczupła brunetka nie zajęłaby miejsca na podium, jednak należy jej się pochwała za to, co uczyniła, czy raczej czego się dopuściła w najnowszym sezonie serialu.

Oryginalny tytuł telewizyjnego show to "Desperate Housewives", czyli "zdesperowane gospodynie domowe". I właśnie ten tytuł jest punktem wyjścia dla fabuły.

Wydaje się, że Susan to poprawna nauczycielka w szkolnej świetlicy, cierpliwa i empatyczna, czasem "ciepła klucha", wzorowa pani domu. Jednak gdy coś lub (przeważnie) ktoś rzuci cień na blask jej domowego ogniska, z uroczej Hestii zmienia się w bestię - niestety bestię nieporadną. Chce dobrze, jednak przeważnie wychodzi, mówiąc eufemistycznie, różnie...

Wcześniej przyznawała się do autorstwa bohaterskich akcji, tym razem musiała jednak zawiesić swoją moralność, by ocalić rodzinę od głodu, ale niekoniecznie skandalu.

Państwa Delfino nie stać na życie w wypasionym Fairview, więc Mike, mąż Susan, chce wyjechać na Alaskę w celach zarobkowych, by ratować familię od ubóstwa. Na szczęście znajdują skromniejsze lokum do życia w mniej purytańskiej okolicy i to Susan staje się "głową rodziny". Oczywiście, nie jest tak umięśniona, by pracować fizycznie jak mężczyzna, ale jej ciało jest na tyle dobrze zbudowane, że staje się przepustką do realnych marzeń o lepszym życiu.

I znowu Susan staje się szczęśliwą "kurą domową". Kiedy mąż jest w pracy, a syn w szkole, Susan odpala internetowy serwis "Va Va Broom", w którym zajmuje się porządkowaniem mieszkania… w samej bieliźnie! Rola, jaką przyjmuje na siebie, to swego rodzaju oksymoron: zderzenie famme fatale z panią domu.

Z jednej strony, w seksownych fatałaszkach, w uwodzicielski sposób bawi się w perfekcyjną panią domu na oczach internautów, panując nad mężczyznami, kusząc ich, z drugiej - pilnuje tradycyjnego porządku społecznego, który wyznacza kobiecie westańskie obowiązki.

Singielka z Miami

Debra Morgan/"Dexter"

Dopiero w piątej serii "Dextera" siostra głównego bohatera zaczyna pretendować do miana wszechstronnej heroiny. Debra Morgan jest policjantką marzącą o wielkiej karierze. I robi wszystko, by dostać order za bycie "zimną suką". Klnie, kopie, strzela, na kolację pije małego Millera.

Dodatkowo jest chłodna wobec mężczyzn i trzyma do nich dystans, ale nie dlatego, że ich nie lubi, lecz dlatego, że los nie był w tej materii dla niej zbyt łaskawy (jeden okazał się mordercą, drugi był torturowany przez psychopatę).

Jedynym mężczyzną, wobec którego żywi ludzkie uczucia, jest Dexter, jej przyrodni brat. To on w pewnym stopniu pomógł jej awansować do stopnia detektywa. Dlatego też kiedy w piątym sezonie serialu Dexter po raz pierwszy potrzebuje pomocy, Debra jest przy nim.

Po tragicznej śmierci żony pomaga mu zbudować życie na nowo. Wspiera go w sprawach zawodowych i rodzinnych, choć sama nie jest wzorem empatii. Do czasu znalezienia opiekunki Debra zajmuje się nawet kilkumiesięcznym bratankiem. Nie wychodzi jej to idealnie, ale nigdy nie odwróci się do Dextera plecami.

Wie też, że najlepsza terapia to pozwolić komuś samodzielnie zmierzyć się z problemem. Wyznaje tę zasadę także wobec siebie. Dlatego, po wyprowadzce ze starego mieszkania Dextera, zamieszkuje z Quinnem - kolegą z pracy, który od dawna chciał być kimś więcej niż tylko partnerem zawodowym.

Debra robi wielki krok w swoim życiu, na pewno boi się bardziej niż przed niejedną policyjną akcją. Tylko że tym razem jej heroizm polega na zupełnie czymś innym - stąpa po terenie niezbadanym, kruchym - na którym każde niepowodzenie boli bardziej niż rana postrzałowa.

Heroiczne neofitki

Nie jest łatwo być serialową heroiną, bo przecież nawet takie bohaterki mają, jak to kobiety, wiele równie ważnych spraw na głowie. Na szczęście powstaje coraz więcej produkcji o perypetiach "strongwomen".

Najmłodsza z ich ma zaledwie 20 lat - to Blair Waldorf z "Plotkary" - osoba niezależna i z wielkim talentem do manipulowania ludźmi. Była licealna królowa, która nie raz radziła sobie w życiu - nie dzięki swym pieniądzom, ale dzięki bogactwu, jakim jest perfekcyjna strategia.

Kolejna "dobrze rokująca" to Karen, wielka miłość Hanka Moody'go z "Californication" - oczywiście miłość z wzajemnością. Jednak "life is life", a ich życie nie układa się sielankowo. Naiwnie stara się wychować dodatkowo ojca swojego dziecka, jednak nie ma złudzeń - wie, że jest dojrzalsza od niego i choć go opuszcza, skrycie czeka na cud. Jej postać ma spory potencjał, a a zwiastun czwartej serii zapowiada, że idzie w dobrym kierunku.

Lepiej powodzi się Peggy Olson z serialu "Mad Men" - jedynej kobiecie (w dodatku z przedmieść), która pnie się po szczeblach kariery w męskim świecie reklamy lat 60. Ta skromna, ale ambitna dziewczyna podczas czterech serialowych sezonów z sekretarki przepoczwarzyła się w niezależną copywriterką, prawą rękę szefa firmy.

Czy pokazane bohaterki, serialowe heroiny, przestaną być lustrem dla swoich partnerów? Czy ich starsze koleżanki przestaną być tylko damską wersją mężczyzn? A zamiast o erze dam zaczniemy mówić o erze "daminatorek"? Tak czy inaczej: warto oglądać seriale!

swiatseriali.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje