Czas honoru

Ocena
serialu
8
Dobry
Ocen: 824
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Uwielbia grać w filmach kostiumowych

Sonia Bohosiewicz dołączyła do obsady szóstej serii "Czasu honoru". Aktorka opowiedziała o pracy na planie serialu oraz o swoich kolejnych zawodowych planach.



Reklama

Kogo zagrasz w "Czasie honoru VI"?

Sonia Bohosiewicz: - Wcielam się w postać Emilki. To pierwsza powojenna feministka. Emilka chce być piękna, chce się malować, mieć piękne sukienki, chce jeść ciastka, śmiać się. Po prostu chce żyć! Chciałam, aby był w niej wigor, radość, temperament.

Sama zbudowałaś tę postać?

- Najpierw rozmawiałam z reżyserami i oni powiedzieli mi jak widzą Emilkę. Później poszłam do dziewczyn z charakteryzacji i dowiedziałam się, że zaraz po wojnie modna była trwała, więc stwierdziłam, że absolutnie w to wchodzę. Gdy dziewczyny z garderoby pokazały mi pstrokate sukienki, to wiedziałam już, że będą w sam raz dla Emilki. Wszystko, co jest pstrokate, kolorowe, ma w sobie życie, pasuje do mojej postaci, która pragnie wolności jak powietrza.

Jakie są jej losy?

- Niestety, Emilka nie ma łatwego życia. Mężczyzna, którego bardzo kocha nagle znika, więc moja bohaterka zaczyna układać sobie życie na nowo. Pewnego dnia ukochany wraca i Emilka rzuca wszystko.

Rzadko można zobaczyć cię w produkcjach historycznych. Czy ta rola to nawiązuje do twojej kreacji w "Obławie"?

- Nie sądzę. Uwielbiam grać w kostiumowych filmach, jest to dla mnie ogromna przyjemność, jednak niestety mało robi się historycznych produkcji, a szkoda. Dzięki nim przecież można dowiedzieć się rzeczy, których nie uczy się na lekcjach historii, m.in. jak ludzie się kiedyś ubierali, jak się czesali, jak wyglądały różne rzeczy. Niedawno na planie "Czasu honoru" zobaczyłam piecyk, na którym kobiety robiły sobie loki. Stwierdziłam, że koniecznie musimy to pokazać. Wszyscy przecież zastanawiają się, jak kobiety kiedyś robiły sobie te wszystkie fryzury. Praca przy produkcji kostiumowej jest dla aktora ogromną frajdą.

W połowie sierpnia kończą się zdjęcia do tego serialu. Masz jakieś dalsze plany, czy szykujesz wakacje?

- Zaraz zaczynam zdjęcia do filmu pana Jerzego Stuhra "Obywatel". Bardzo się cieszę. Ten scenariusz długo leżał na moim biurku i bardzo się cieszę, że utrzymałam się w tym projekcie. Już się nie mogę doczekać początku zdjęć.

Jerzy Stuhr to twój dawny profesor?

- To mój rektor! Wiele lat temu właśnie u prof. Stuhra debiutowałam. Jeszcze w czwartej klasie liceum zagrałam u niego w "Spisie cudzołożnic". Z wielką radością więc czekam na zdjęcia do "Obywatela".

Rozmawiała: Dominika Gwit (PAP Life)


swiatseriali.pl/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Czas honoru | seriale | Sonia Bohosiewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje