CSI: Las Vegas

CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas

Ocena
serialu
7,6
Dobry
Ocen: 267
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Wrócił do narkotyków

Jako nastolatek Gary Dourdan, gwiazdor serialu "CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas", należał do gangu, uzależnił się od alkoholu i narkotyków. Teraz znów ma poważne kłopoty.

W listopadzie 1976 r. uporządkowany świat 10-letniego Gary'ego Roberta Durdina (tak naprawdę nazywa się Gary Dourdan) rozpadł się na kawałki. Zginął jego podziwiany najstarszy brat. 23-letni Darryl odwiedzał rodzinę ojca na Haiti. Kilka dni po przyjeździe wypadł z balkonu pokoju motelowego, w którym mieszkał. Do dzisiaj nie udało się ustalić, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy morderstwo.

Reklama

Na początku 1977 r. rodzina Durdinów wyprowadziła się z Filadelfii do Willinboro w New Jersey. Tu Gary zaczął sprawiać kłopoty.

"W młodości należałem do gangu. Piłem, ćpałem, sprzedawałem narkotyki. W ten sposób mściłem się za śmierć Darryla, za przeprowadzkę do New Jersey, za wszystko... Gdybym w porę się nie opamiętał, skończyłbym w więzieniu albo w trumnie" - mówił aktor w wywiadzie dla "Vanity Fair" w sierpniu 2005 roku.

Niewątpliwie duży wpływ na to "opamiętanie" miała propozycja trasy koncertowej po klubach w Miami. Bo gdy Gary nie włóczył się z kolegami z gangu, to zgłębiał tajniki gry m. in. na gitarze, perkusji i flecie.

"Taka szansa mogła się nie powtórzyć. Rzuciłem szkołę, pojechałem do Miami, grałem, a wkrótce potem również... piłem i ćpałem. Fakt, uciekłem od gangu, ale nie od whisky i koki. Potem znalazłem się w Nowym Jorku, poznałem Lenny'ego Kravitza, zostałem modelem, zakochałem się, ożeniłem... piłem i ćpałem. Nie potrafiłem przestać" - wyznał w programie Davida Lettermana.

Do prawdziwej walki z uzależnieniami skłoniły go dopiero narodziny córki.

"Żadne słowa nie oddadzą tego, co poczułem, trzymając w ramionach Nylę. Dla niej musiałem się zmienić" - wspominał w wywiadzie dla magazynu "Ebony".

Kuracje odwykowe wreszcie przyniosły efekty. Potem Dourdan wygrał casting do roli Warricka Browna.

"Rodzina i przyjaciele bali się, że nie poradzę sobie ze sławą. Ja też się bałem, ale przecież nie mogłem zawieść Nyli" - szczerze przyznał na spotkaniu z dziennikarzami podczas pierwszego dnia otwartego na planie serialu "CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas".

"Gdy urodził się Lyric, miałem dwa razy więcej powodów, by trzymać się z dala od narkotyków i alkoholu. Przyzwyczaiłem się do wznoszenia toastów sokiem pomarańczowym" - zapewniał w maju 2005 r.

A zaledwie trzy miesiące później nazwisko aktora pojawiło się na pierwszych stronach wszystkich amerykańskich brukowców. Powód? Gary został oskarżony przez swoją, wtedy już eks, przyjaciółkę Anne Green o gwałt. Sprawa trafiła do sądu i, chociaż zmieniono zarzut na brutalną przemoc, aktor otrzymał zakaz zbliżania się do Green oraz nakaz odbycia terapii psychologicznej.

28 kwietnia 2008 r. uwagę policjantów zwrócił źle zaparkowany samochód przy Sunny Dunes Road w Palm Springs. W środku znajdował się Dourdan. Był naćpany, a w samochodzie znaleziono heroinę, kokainę, ecstasy oraz leki na receptę. Gary został aresztowany. Tydzień później producenci "CSI" poinformowali, że nie przedłużą kontraktu z aktorem.

Jak przyznał George Eads: "Gary zabijał się na raty. Próbowaliśmy z nim rozmawiać, ale on nie słuchał. Może aresztowanie pomoże".

Do stycznia 2012 r. Dourdan raz w tygodniu musi robić test na obecność narkotyków.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje