Blondynka

Ocena
serialu
7,9
Dobry
Ocen: 549
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Blondynka": Joanna Moro nie chce grać w nowym rosyjskim serialu!

Joanna Moro, czyli Sylwia Kubus z „Blondynki”, ma ogromne rzesze fanów w Rosji. Widzowie zza naszej wschodniej granicy pokochali ją za role w „Annie German” oraz „Taljance” i chcieliby oglądać w kolejnych wcieleniach. Aktorka niedawno dostała propozycję zagrania w kolejnej rosyjskiej megaprodukcji, ale... odrzuciła ją!

Joanna Moro potwierdza, że kilka tygodni temu twórcy nowego rosyjskiego serialu, do którego zdjęcia mają się rozpocząć w maju i potrwać do marca przyszłego roku, zaoferowali jej główną rolę w swej produkcji. Kontrakt, jaki zaproponowano aktorce, opiewał - według jednego z tygodników - na milion złotych!

Reklama

Joanna bez chwili wahania odmówiła jednak podpisania umowy, wiedząc, że przyjęcie roli w 30-odcinkowym tasiemcu wiązałoby się z przeprowadzką do Rosji na co najmniej rok...

- Gdybym była singielką, rzuciłabym wszystko i wyjechała - powiedziała w rozmowie z magazynem "Dobry Tydzień", dodając, że nie wyobraża sobie, że mogłaby zostawić rodzinę na tak długo.

Podobno mąż Joanny Moro gotowy był wyjechać razem z nią i - w czasie, gdy aktorka pracowałaby na planie -  zajmować się synami. Serialowa Sylwia Kubus z "Blondynki" nie chciała zgodzić się, by jej ukochany, mający w Polsce ustabilizowaną sytuację zawodową, rezygnował z pracy, by ona mogła grać w Rosji.

- Najważniejsza jest dla mnie rodzina - powtarza Joanna w wywiadach.

- Jestem mamą, która kocha! Staram się jak najwięcej przytulać synów, dawać im maksimum czułości, rozmawiać, zawsze być dostępna - mówi.

Aktorka najlepiej czuje się w domu. Twierdzi, że nawet najbardziej intratna praca z dala od męża i synów nie jest warta tego, by zrezygnowała z codziennych kontaktów z najbliższymi.

Szczęśliwe dzieciństwo 5-letniego Mikołaja i 3-letniego Jeremiego to dla Joanny priorytet!

Joanna Moro, choć za zarobione w Rosji pieniądze mogłaby kupić wymarzone mieszkanie w Warszawie, nie ma zamiaru opuszczać Polski. Na szczęście nie musi się martwić o pracę - jest niemal pewne, że "Blondynka" doczeka się kolejnej transzy, a spektakl teatralny, w którym występuje, jeszcze długo gościć będzie na afiszu Teatru Capitol.

Agencja W. Impact
Dowiedz się więcej na temat: Joanna Moro | 'Blondynka'

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje