Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 7735
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Zdradzi Kasię?

Aktorka Katarzyna Glinka, znana z serialu "Barwy szczęścia" prace zaczyna często o 5 rano. Nie jest lekko - zwłaszcza że jej bohaterka także przeżywa ciężkie chwile.

Zdjęcia do serialu realizowane są w Konstancinie-Jeziornie pod Warszawą. Cała ekipa zaczyna pracę bladym świtem.

Reklama

"Z reguły zaczynamy pracę dość wcześnie. Na przykład tak jak dzisiaj, o godzinie 5 nad ranem. Do tej pory nie wypracowałam sobie żadnych sprawdzonych metod pobudki. Motywuje mnie jedynie konieczność: wiem, że muszę wstać, bo obowiązki wzywają. To naprawdę ciężka praca" - opowiada "Faktowi" Kasia Glinka.

Dzień zdjęciowy jest długi i ciężki. Aktorzy przerabiają codziennie nawet do 13 scen - trwa to często nawet 12 godzin.

"A potem często jeszcze wieczorem gram w teatrze" - przyznaje Katarzyna Glinka.

"Gdy wracam do domu po takim męczącym dniu, to nie za bardzo wiem, gdzie jestem i jak się nazywam" - śmieje się Marta Nieradkiewicz, jej koleżanka z planu "Barw szczęścia".

"Wtedy marzę tylko o tym, by porządnie się wyspać" - dodaje.

Bohaterka Kasi Glinki - Kasia Górka przeżywa tymczasem trudny okres w życiu, gdyż tęskni za narzeczonym, który wyjechał do Szkocji. Sam (w tej roli Samuel Palmer) ma tam robić zdjęcia. Kasię niepokoi jednak to, że w tej podróży towarzyszy mu jego była żona Mary (Małgorzata Lipmann).

Czy bohaterka ma powody do niepokoju przekonamy się już niedługo.

Fakt

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje