Barwy szczęścia

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 7968
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Jej wspomnienia bulwersują fanów Grzegorza Ciechowskiego...

Małgorzata Potocka, czyli Jolanta Grzelak-Kozłowska z "Barw szczęścia", naraziła się fanom niezapomnianego Grzegorza Ciechowskiego. W książce, którą właśnie wydała, opowiedziała o swoim życiu z założycielem i liderem legendarnej "Republiki", nie szczędząc czytelnikom nawet najintymniejszych i najpikantniejszych szczegółów...


Reklama

W latach 80. ubiegłego wieku Grzegorz Ciechowski był dla wielu młodych Polaków niemal Bogiem. Piosenki "Republiki", choć nie wpadały w ucho zbyt łatwo, okupowały szczyty list przebojów, a płyty i bilety na koncerty zespołu rozchodziły się jak świeże bułeczki.

Ciechowski cieszył się sławą charyzmatycznego wokalisty, genialnego muzyka i świetnego kompozytora. O jego zakończonym w atmosferze skandalu związku z Małgorzatą Potocką mówili niemal wszyscy...

Dziś, 12 lat po śmierci Grzegorza, aktorka zdecydowała się opublikować wspomnienia na temat swego życia u boku Obywatela G.C. Książka zatytułowana "Obywatel i Małgorzata" właśnie ukazała się w księgarniach i... zbulwersowała wszystkich, którzy pamiętają Grzegorza Ciechowskiego przede wszystkim jako wspaniałego artystę.

Małgorzata Potocka twierdzi, że przed laty to ona i jej partner wyznaczali w Polsce... trendy. Faktem jest, że na zapuszczenie charakterystycznej grzywki, która była znakiem rozpoznawczym Ciechowskiego, zdecydowały się w czasach świetności "Republiki" tysiące młodych chłopaków, ale tego, żeby dziewczęta naśladowały styl aktorki, nikt nie pamięta. Małgorzata Potocka - owszem - znana była z oryginalności i niebanalnych kreacji, ale wbrew temu, co o sobie mówi, nigdy nie uchodziła za guru w sprawach mody.

Po publikacji  "Obywatela i Małgorzaty" z pewnością natomiast może być uznana za specjalistkę w sprawach... seksu! Bo o seksie z Grzegorzem Ciechowskim, dodajmy - seksie w najdziwniejszych sytuacjach i miejscach - opowiedziała w swej książce z najdrobniejszymi szczegółami.

"Ja byłam kobietą do wynajęcia, Grzegorz bogatym biznesmenem. Seks był dla niego twórczością, jak muzyka" - wyznaje w swojej książce, po czym opowiada, że potrafili zatrzymać windę w wieżowcu i kochać się w niej namiętnie...

Małgorzata Potocka zdradziła też, czego z pewnością nie wybaczą jej fani Grzegorza, że wspierał się kokainą.

Choć wspomnienia aktorki o jej burzliwym związku z Obywatelem G.C. trafiły do księgarń zaledwie kilka dni temu, mówi się, że już wywołały wielki skandal. Wszyscy czekają teraz na to, by swoją wersję wydarzeń sprzed lat przedstawiła ze szczegółami wdowa po Grzegorzu Ciechowskim - kobieta, dla której zostawił Małgorzatę Potocką, a która pracowała w domu aktorki jako opiekunka do dziecka...

Agencja W. Impact

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje