​"Halt and Catch Fire": Najnowszy serial producentów "Breaking Bad"

Apple i IBM wykonały kawał dobrej roboty, firma Cardiff Electric posunie się o krok dalej. Jej troje pracowników w imię wolności od schematów, gotowych jest pójść do więzienia. Ich pasja, determinacja, a niekiedy nieczyste zagrania, podporządkowane są jednemu celowi - stworzeniu komputera osobistego, który zrewolucjonizuje świat. Czy osiągną sukces? Polska premiera "Halt and Catch Fire": 12 kwietnia o 21:00 na kanale CBS Europa.




Początek lat 80., Stany Zjednoczone. Rynek komputerów osobistych eksploduje, a zwycięzca tego szaleńczego wyścigu o technologiczny prym zgarnie wszystko. Joe MacMillan (Lee Pace, "Hobbit: Niezwykła podróż, Lincoln"), charyzmatyczny wizjoner i były pracownik IBM rozpoczyna pracę w dziale sprzedaży niedużej firmy IT Cardiff Electric. Szybko przekonuje jednego z jej najlepszych inżynierów, Gordona Clarka (Scoot McNairy, "Operacja Argo") do śmiałego planu dokonania rewolucji w dziedzinie komputerów osobistych.

Ta odważna koncepcja, będąca w całkowitej kontrze do założeń biznesowych Cardiff Electric, jest obciążona poważnym ryzykiem. Ucieka się bowiem do metod niezgodnych zarówno z prawem, jak i z etyką biznesową. Pomimo grożących im konsekwencji, MacMillan i Clark decydują się na zastosowanie tzw. odwrotnej inżynierii i wzorem Apple, Google czy Hewlett-Packard, rozpoczynają prace w garażu Clarka, gdzie rozkręcają komputer stworzony przez IBM. Rozkodowują go i poznają jego system operacyjny.

Reklama

IBM uzyskuje na ten temat informację i zgłasza się do Cardiff Electric z oczywistymi roszczeniami, związanymi z próbą podrobienia ich flagowego produktu. Aby uniknąć wielomilionowego odszkodowania i bankructwa firmy, jej dyrektor sprzedaży John Bosworth zgadza się na stworzenie nowego komputera. W tym celu musi zatrudnić prawdziwego wirtuoza kodowania. Jedyną osobą, która ma szansę poradzić sobie z tym zadaniem jest młodziutka i nosząca znamiona geniuszu Cameron Howe ("Mackenzie Davis", "Ten niezręczny moment", "Słowo na M").

Akcja i fabuła serialu wciągają od pierwszego odcinka, a dopracowana scenografia i świetna ścieżka dźwiękowa, bazująca na szlagierach z lat 80., dodaje całości charakteru. Postacie "Halt and Catch Fire" są niejednoznaczne i wielowymiarowe, a relacje między nimi równie skomplikowane jak stworzenie komputera osobistego nowej generacji.

Za oceanem "Halt and Catch Fire" docenili zarówno krytycy (nagroda Critics Choice Television Award oraz dwie nominacje do Satellite Award), jak i widzowie, dlatego też AMC zdecydowało się na jego kontynuację i produkcję kolejnego sezonu.

swiatseriali.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy